Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Katastrofa i błędy ludzkie

- Japończycy zdecydowali się na krok bardzo dramatyczny: uwolnili parę z obwodu pierwotnego – a więc dziesiątki ton napromieniowanej pary, która przedostała się do atmosfery.

Autor:

- Japończycy zdecydowali się na krok bardzo dramatyczny: uwolnili parę z obwodu pierwotnego – a więc dziesiątki ton napromieniowanej pary, która przedostała się do atmosfery. Reaktory powinny zostać zatrzymane przez zrzucenie znajdujących się w nich prętów rodowych i berylowych. Z jakichś powodów tego nie zrobiono. Tymczasem Japończycy postanowili pompować wodę morską do obiegu pierwotnego - mówi prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, członek Europejskiego Instytutu Energii (European Energy Institute) w rozmowie z Maciejem Pawlakiem z „Gazety Polskiej”.

Ostatnie trzęsienie ziemi w Japonii to także katastrofa ekologiczna – z powodu unieruchomienia kilku elektrowni jądrowych m.in. nastąpiło skażenie radioaktywne okolicznych terenów i – prawdopodobnie – zostanie wprowadzone co najmniej do kwietnia racjonowanie energii elektrycznej rejonie Kanto, otaczającym Tokio, co dotknie ok. 45 mln osób. Jakie są faktyczne rozmiary katastrofy?

Jeśli chodzi o elektrownie jądrowe mamy do czynienia z klęską ekologiczną. Moim zdaniem raczej można było jej uniknąć. Gdyby pomiędzy trzęsieniem ziemi, a wystąpieniem tsunami elektrownia Fukushima I została zatrzymana, to prawdopodobnie nic złego by się nie stało. Przecież wszystkie elektrownie (także w Polsce, gdzie rurociągi są elastycznie pozawieszane) są przygotowane do różnego typu wibracji. Natomiast w samej Japonii tym gorszym żywiołem okazało się tsunami. Co prawda rząd japoński nie udziela zbyt wielu informacji, ale można się domyślać, że elektrownie jądrowe w okolicach najbardziej narażonych na tsunami nie zostały zatrzymane.

Co to spowodowało?

W elektrowni znajdują się dwa obiegi wody: jeden – ten napromieniowany, jest pierwotny, drugi – wtórny. Prawdopodobnie – nie wiem jeszcze z jakich powodów - Japończycy zdecydowali się na krok bardzo dramatyczny: uwolnili parę z obwodu pierwotnego – a więc dziesiątki ton napromieniowanej pary, która przedostała się do atmosfery. Reaktory powinny zostać zatrzymane przez zrzucenie znajdujących się w nich prętów rodowych i berylowych. Z jakichś powodów tego nie zrobiono. Tymczasem Japończycy postanowili pompować wodę morską do obiegu pierwotnego.

Jaki to ma skutek?

Woda wpływa do generatora i musi zeń wypłynąć. Bo gdyby tam została doszłoby do eksplozji. Ona powoduje bezpośrednie schładzanie reaktora, zostaje napromieniowana i wypływa z powrotem do morza. Staje się ono w ten sposób poważnie napromieniowane. Jakie to spowoduje skutki długoterminowe trudno powiedzieć, bo w atmosferze wokół elektrowni pojawił się cez. Wskazuje to, że rdzeń reaktora został w którymś miejscu odkryty i tędy wydostał się ten niebezpieczny pierwiastek. Ponadto doszło do wybuchu w reaktorze III elektrowni Fukushima I. Jest to bardzo niebezpieczne zdarzenie, ponieważ zainstalowano tam paliwo plutonowe. Wciąż nie wiemy, dlaczego Japończycy pompują wodę morską. Cóż z tego, że pojawił się oficjalny komunikat miejscowych władz, iż w związku z owym pompowaniem promieniowanie radioaktywne wzrosło zgodnie z planem. Wszystko wskazuje na to, że doszło do katastrofy ekologicznej, a ponadto mamy do czynienia z błędami ludzkimi.

Czy nasz kraj powinien się angażować w budowę elektrowni atomowej?

Myślę, że powinniśmy sobie zadać pytanie: po co jest to nam potrzebne w tym momencie? W wyniku podpisanych umów gazowych, niedługo będziemy mieć nadmiar gazu – ok. 2 mld m3. W 2012 r. ruszy Gazoport. Mamy też, co mało kto wie, podpisany z Niemcami tzw. rewers na Płw. Jamalski, dzięki któremu możemy pozyskać kolejne miliardy m3 gazu. Nie tak dawno temu weszła też w życie ustawa o efektywności energetycznej. W Polsce zużywa się obecnie dwa razy tyle energii na tzw. jednostkę produktu niż w Niemczech czy Holandii. I jeśli poprawimy efektywność tylko o 25 proc., od razu poważnie zmniejszy się popyt na gaz i inne paliwa. Mam obawy co do rozwoju energetyki jądrowej w Polsce. Musimy sobie uświadomić czy w ogóle nas na to stać.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat