Szprygin ubolewał też, że takiej rusofobii jak w Polsce, nie ma nigdzie indziej. Mówił o tym na konferencji prasowej w Moskwie, w siedzibie państwowej agencji informacyjnej RIA-Nowosti.
- Podczas przemarszu kibiców nie było żadnych politycznych haseł. Nie było żadnych wykroczeń. Rosyjscy fani byli atakowani, a ci, którzy próbowali dawać odpór napastnikom, zostali zatrzymywani – użalał się Szprygin, przywołując burdy, do jakich doszło 12 czerwca w Warszawie przed meczem piłkarskich mistrzostw Europy Polska - Rosja. O pobiciu Wojtka Muchy, dziennikarza „Gazety Polskiej Codziennie” nie wspomniał.
- Wszystkim zatrzymanym Polakom wymierzono kary w wysokości 500 zł, a nasi chłopcy wciąż są przetrzymywani w polskich katowniach. Rozpatrzenie ich spraw jest odwlekane z przyczyn politycznych - dodał. Słowa Szprygina są tym bardziej skandaliczne, że określenie "katownie" we współczesnej Rosji używane jest praktycznie wyłącznie w stosunku do działań Gestapo. Zapytany przez jednego z rosyjskich dziennikarzy, czy jest ono stosowne w przypadku Polski, szef WOB odparł, że "rzeczy należy nazywać po imieniu". Tyle jednak w tym prawdy, jak w zapewnieniach, że w Rosji nie prześladuje się opozycji.
Towarzyszący Szpryginowi dyrektor wykonawczy Wszechrosyjskiego Związku Kibiców Wsiewołod Aleksiejew jako przykład "politycznego podgrzewania" sytuacji przez polskie media, wymienił flagę ZSRR, którą omyłkowo pokazała TVP w zapowiedzi meczu Polska - Rosja.
- Była to prowokacja, która mogła popchnąć radykałów wśród polskich fanów do działań przeciwko rosyjskim kibicom. W tym wszystkim był polityczny podtekst. Flaga tworzyła niezdrowe tło - wskazał Aleksiejew.
Konferencja Szprygina to zapewne reakcja na oświadczenie Michaiła Fiedotowa, doradcy prezydenta Rosji ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka, który zaprzeczył, jakoby podczas EURO 2012 rannych zostały dziesiątki, a nawet setki obywateli Rosji. Takie informacje podawały niektóre rosyjskie media.
- Poszkodowane zostały dwie osoby. Są to oficjalne dane - oświadczył Fiedotow w jednej z wypowiedzi dla mediów w Rosji.

