„Litwini-wandale uderzyli w symbole drogie każdemu Polakowi - taką obrazę trzeba traktować w kategoriach osobistych. Czy trzeba nam więcej dowodów na ich stosunek do nas? Czy dalej będziemy pokornie znosić te zniewagi?” - czytamy w informacji ze strony polskamlodziezwilna.blogspot.com
Do aktu wandalizmu doszło w nocy z soboty na niedzielę; policja wszczęła dochodzenie.

Akt wandalizmu potępił premier Litwy Andrius Kubilius. W wydanym oświadczeniu szef rządu napisał: "Musimy przeciwstawiać się nienawiści bez względu na to, kto jest sprawcą czynu". Kubilius wyraził nadzieję, że "wymiar sprawiedliwości wykryje i należycie ukarze sprawców".

Według kierownika wydziału konsularnego ambasady polskiej w Wilnie Stanisław Kargul, farba z płyty została usunięta już w niedzielę wieczorem.

