Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Nowy Ład według Ministra Sikorskiego

W piątek przy zaostrzonych środkach ochrony rozpoczęła się w Monachium 48. Międzynarodowa Konferencja Bezpieczeństwa (MSC).

Autor:

W piątek przy zaostrzonych środkach ochrony rozpoczęła się w Monachium 48. Międzynarodowa Konferencja Bezpieczeństwa (MSC). Przez trzy dni 350 delegatów z całego świata (60 państw), w tym aż 10-ciu szefów państwa i 40-tu ministrów, dyskutuje o światowym bezpieczeństwie i globalnych zagrożeniach. - Niemcy powinny mieć rolę największego udziałowca w Europie, ale nie hegemona – powiedział w piątek podczas pierwszego dnia konferencji szef polskiego MSZ-u, Radosław Sikorski.

Tegoroczne główne tematy - jak nas poinformowało biuro prasowe MSC – to przede wszystkim próby zapobieżenia konfliktu atomowego z Iranem, współpraca Rosja-NATO ze szczególnym uwzględnieniem natowskiego systemu przeciwrakietowego, reorientacja geomilitarna USA, przyszłość Afganistanu, sytuacja w Afryce Północnej, globalne zagrożenie wojną cybernetyczną, oraz kryzys ekonomiczny w kontekście zagrożeń globalnego bezpieczeństwa.

Konferencję w Monachium otworzył niemiecki minister obrony Thomas de Maizere. W pierwszym dniu dyskutowano o nowej roli Niemiec w Europie. W rozmowach wzięli udział: były szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, minister obrony Thomas de Maizere, szef Banku Światowego Roberta Zoellick, oraz specjalnie zaproszony przez organizatora imprezy Wolfganga Ischingera szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski.

Po swoim berlińskim apelu o federacyjną Unię pod przewodnictwem niemieckim szef polskiego MSZ-u stał się dla Niemców ekspertem w dziedzinie ustalania nowej roli Berlina w Europie. Organizator konferencji, Wolfgang Ischinger w jednym z wywiadów przyznał wprost, że do dyskusji na temat nowej roli Berlina w Europie, zaprosił Radosława Sikorskiego, gdyż został zainspirowany wygłoszonym przez polskiego ministra w Berlinie przemówieniem, w którym Sikorski m.in. stwierdził: że jako polski minister „Bardziej boi się niemieckiej bezczynności, a nie ich siły”. „Niemcy powinny mieć rolę największego udziałowca w Europie, ale nie hegemona” – powiedział  wczoraj popołudniu Radosław Sikorski.

„Będziecie potrzebowali współpracy innymi udziałowcami. Polska deklaruje, że pomimo historii jest gotowa w oparciu o pragmatyzm pomóc wam w wypracowaniu europejskich rozwiązań" - dodał szef MSZ-u zwracając się do zgromadzonych polityków.

- Niemcy mogą stać się liderem Europy, ale mogą się też potknąć. Należy mieć strategię przywództwa – stwierdził natomiast szef Banku Światowego, Robert Zoellick.

W sobotę w gronie m.in. szefa amerykańskiej dyplomacji Hillary Clinton, ministra obrony USA Leona Panetty, polskiego prezydenta Bronisława Komorowskiego, ukraińskiego prezydenta Janukowicza, niemieckich ministrów: obrony i spraw zagranicznych, oraz innych polityków były omawiane główne kwestie globalnego bezpieczeństwa. Na pierwszy plan wysuwają się obawy przed wojną atomową z Iranem, oraz zaostrzenie stosunków na linii NATO-Rosja. Wieloletnią kością niezgody pozostają natowskie plany rozmieszczenia w Europie rakietowego systemu obrony, według którego w ostatecznej wersji radary mają stacjonować na Bałkanach. Od początku mocno i zdecydowanie protestuje Moskwa, strasząc, że w odpowiedzi na ten system w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim rozmieści rakiety Iskander. Informacja, że Centrum dowodzenia natowską tarczą antyrakietową będzie w niemieckim Ramstein, pomimo iż nie jest najnowsza, wzbudziła spore emocje wśród dziennikarzy, szczególnie rosyjskich. Teraz wszyscy czekają na reakcję delegacji rosyjskiej, czyli ministra Igora Ivanowa oraz wicepremiera Siergieja Ławrowa.

Prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew ostrzegał zachód, że po rozmieszczeniu systemów Europie natychmiast odstąpi ona od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń i zerwie podpisany w kwietniu 2010 roku układ Start II.

Innymi tematami obrad konferencji MSC jest sprawa nowej orientacji politycznej Stanów Zjednoczonych, które za prezydentury Baracka Obamy zupełnie odwróciły się od Europy i zwróciły w kierunku basenu Pacyfiku. Teraz europejscy politycy muszą odpowiedzieć na pytanie, czy jako Europejczycy walczymy o utrzymanie Amerykanów na starym kontynencie, czy też zaczynamy z nimi rywalizować o nasze własne europejskie wpływy w Azji. Zmiana orientacji USA skutkuje także wycofywaniem wojsk amerykańskich z Niemiec, co wywołuje różne komentarze, bowiem z jednej strony politycy cieszą się z zakończenia wieloletniej „okupacji”, ale z drugiej stacjonujący Amerykanie profitowali ekonomicznie dany region.

Ciągle aktualny jest temat niedokończonej rewolucji w krajach arabskich. Wolfgang Ischinger wielokrotnie zapewniał, że Unia Europejska powinna odegrać istotną rolę jako siła sprzyjająca rozwojowi demokracji w państwach arabskich.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat