Europosłowie w rezolucji wzywają Unię Europejską m.in. do „jak najszybszego” rozpoczęcia negocjacji ws. utworzenia pogłębionej i kompleksowej strefy wolnego handlu (DCFTA) i zapewnienie Gruzinom odpowiedniej pomocy w przeprowadzeniu negocjacji. Zdaniem eurodeputowanych rozpoczęcie negocjacji powinno nastąpić „w możliwie krótkim terminie” oraz „niezwłocznie po zastosowaniu się przez Gruzję do głównych zaleceń sformułowanych przez Komisję Europejską i zatwierdzonych przez państwa członkowskie”. Rozpoczęcie rozmów umożliwiłoby ich zdaniem bliższą integrację Gruzji z UE, która jest największym partnerem handlowym Tbilisi. To z kolei „jest konieczne dla utrzymania wzrostu gospodarczego Gruzji oraz pokonania kryzysu gospodarczego i zniwelowania szkód spowodowanych wojną z Rosją w 2008 r”.
Negocjacje handlowe mogłyby rozpocząć się wkrótce. Przebywająca w środę z wizytą w Tbilisi szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton uznała, że może to być kwestia tygodni.
- Oczekujemy, że będziemy w stanie poinformować was o rozpoczęciu negocjacji bardzo szybko, w ciągu następnych kilku tygodni - powiedziała Ashton podczas spotkania z prezydentem Gruzji, Micheilem Saakaszwilim.
Europosłowie wyrazili zadowolenie z powodu zawartego niedawno porozumienia między Rosją i Gruzją, które otwiera Rosji drzwi do Światowej Organizacji Handlu (WTO).
- Należy pozytywnie ocenić porozumienie osiągnięte przez rządy Rosji i Gruzji w sprawie przystąpienia Rosji do WTO, w nadziei że na mocy tego porozumienia Abchazja i Osetia Południowa traktowane są jako integralne części Gruzji – uznali eurodeputowani.
Zaapelowali także o „utrzymanie tempa” w toczących się od lipca 2010 roku negocjacjach w sprawie umowy stowarzyszeniowej między UE i Gruzją. Zdaniem PE umowa powinna zapewnić Gruzji perspektywę europejską, a układ stowarzyszeniowy, po jego zawarciu, powinien być „zastosowany na całym terytorium Gruzji”.
W przyjętym raporcie eurodeputowani uznali, że UE powinna „zwiększyć” poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji.
Rosja rozmieściła swoje wojska w dwóch separatystycznych regionach Gruzji po konflikcie w sierpniu 2008 w wyniku, którego Abchazja i Osetia Południowa ogłosiły niepodległość.
Niepodległość tych dwóch republik uznały jedynie Rosja, Wenezuela, Nikaragua i kilka mikro-republik na Pacyfiku.
