Mężczyzna był poszukiwany przy użyciu śmigłowca i psów tropiących. Napastnik to znany z imienia i nazwiska bezdomny.
Ścigano go międzynarodowym nakazem aresztowania, ponieważ zachodziły obawy, że mógł znajdować się w sąsiednich Niemczech. Niemiecka policja również brała udział w poszukiwaniach.
Nie wiadomo jakie były motywy działania 51-latka, który zaatakował ludzi znajdujących się w kasie chorych na starym mieście. Obrażenia jednej z osób są szczególnie ciężkie, ale jej życiu nic nie zagraża.
Policja wykluczyła zamach terrorystyczny.