Poprzednio w 2016 roku odbyły się w Klingenthal zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Polacy mają z tym niemieckim miastem dobre wspomnienia. To właśnie tam trzy lata temu po raz pierwszy wygrali konkurs drużynowy. W sobotę będą mogli powtórzyć ten wyczyn.
Na skoczni w rosyjskim Niżnym Tagile podczas ostatniego weekendu Pucharu Świata rządził wiatr. Zawody śmiało można było nazwać rosyjską ruletką. Do loteryjnych warunków pogodowych doszły również kontrowersje związane z rekompensatami punktowymi przyznawanymi niektórym skoczkom. "Punkty dla Ryoyu Kobayashiego to żart" - skomentował nie ukrywający zdenerwowania trener Polaków - Michal Dolezal.