- W setną rocznicę urodzin Pana Kazimierza Górskiego każdy kibic powinien symbolicznie zdjąć kapelusz z głowy i nisko się ukłonić. Bez Pana Kazimierza nie byłoby ani triumfu na Wembley, ani świetnych wyników reprezentacji w latach siedemdziesiątych. Miałem wielkie szczęście do szkoleniowców, ale najlepszym z nich był Pan Górski. Śmieję się, że on mnie „opatentował” jako napastnika - mówi w rozmowie z „Niezależną.pl” Grzegorz Lato. Król strzelców Mistrzostw Świata z 1974 roku był jednym z liderów drużyny Trenera Wszech Czasów.
Zremisowany mecz na Wembley otworzył Polakom drogę do piłkarskich mistrzostw świata w 1974 roku. Biało-czerwoni pod wodzą Kazimierza Górskiego sięgnęli w Niemczech po historyczny medal. Na czym polegał fenomen "Trenera Tysiąclecia" opowiada w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Jan Tomaszewski. "Pan Kazimierz to papież polskiej piłki" - mówi genialny bramkarz, który zatrzymał Anglię. We wtorek przypada setna rocznica urodzin najlepszego szkoleniowca w historii polskiej piłki nożnej.