Brazylijscy komentatorzy i kibice nie ukrywają wyraźnej dezaprobaty wobec tego, że selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa, ma zostać trenerem Flamengo Rio De Janeiro. Na zakontraktowanie mało popularnego w Brazylii szkoleniowca ma nieprzychylnie patrzeć część pracowników klubu, a także piłkarzy.
Selekcjoner Paulo Sousa poprosił o rozwiązanie kontraktu z PZPN, bo miał podpisać umowę z Flamengo. Okazało się jednak, że nieoczekiwanie pojawił się inny poważny kandydat do poprowadzenia brazylijskiej drużyny. Jorge Jesus może być pierwszym wyborem drużyny z Ameryki Południowej, a w takim wypadku Sousa zostanie... bez pracy. Bo w Polsce nie wyobrażają sobie już współpracy z człowiekiem, do którego utracono zaufanie.
Selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa chce zakończyć współpracę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Wygląda na to, że potwierdzi się widoczna w jego karierze tendencja - Portugalczyk rzadko utrzymuje posadę dłużej niż przez kilkanaście miesięcy. - To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, niezgodne z wcześniejszymi deklaracjami trenera. Dlatego stanowczo odmówiłem" - napisał prezes PZPN Cezary Kulesza na Twitterze.