Niesamowita końcówka w wykonaniu piłkarzy Realu Madryt sprawiła, że zamiast trzeciego w ostatnich czterech latach angielskiego finału Ligi Mistrzów będzie rewanż za decydujące spotkanie z 2018 roku - piszą brytyjskie media po odpadnięciu Manchesteru City.
Na PGE Narodowym w Warszawie rozpoczął się o godz. 16.00 finał piłkarskiego Pucharu Polski, w którym Lech Poznań gra z Rakowem Częstochowa. Większość kibiców "Kolejorza" wciąż stoi jednak pod stadionem, ich sektory świecą pustkami. Powodem ich nieporozumienia z organizatorami jest zakaz wnoszenia dużych flag, tzw. sektorówek. Chodzi o kwestie bezpieczeństwa, aby uniknąć problemów związanych m.in. z pirotechniką. Prezes PZPN Cezary Kulesza zapowiedział, że jeżeli w przyszłości taka "nadgorliwość" warszawskich służb się powtórzy, finał PP nie odbędzie się w stolicy.