W poniedziałkowym meczu Ligi Narodów długo zanosiło się na bezbramkowy remis. Najlepszą okazję przed przerwą miał Wiktor Nowak, ale jego mocny strzał z dystansu obronił Martin Zlomislić. Po przerwie Bośniacy trafili do siatki, ale gol nie został uznany z powodu spalonego.
Decydujący moment przyszedł w 84. minucie. Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny za faul Jana Bednarka, który przytrzymał rywala w polu karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystał Ivan Basić. Bednarek dostał żółtą kartkę i będzie pauzował w kolejnym meczu.
To pierwsza w historii porażka Polski z Bośnią i Hercegowiną. Po czterech kolejkach biało-czerwoni z czterema punktami zajmują trzecie miejsce w grupie. Bośnia ma punkt więcej.
Kulesza: decyzja po listopadzie
Po meczu wśród kibiców pojawiły się pytania, czy Urban powinien dalej prowadzić kadrę. Prezes PZPN Cezary Kulesza w rozmowie z serwisem Meczyki.pl rozwiał wątpliwości, przynajmniej na najbliższe tygodnie.
– Jan Urban zostaje na stanowisku do listopadowych spotkań Ligi Narodów. Po spotkaniach ze Szwecją i Rumunią dokonamy pełnej analizy, w którym miejscu jesteśmy, i zdecydujemy, co dalej – przekazał Kulesza.
Oznacza to, że selekcjoner dostaje jeszcze jedno zgrupowanie, ale jego przyszłość pozostaje otwarta. Mówiło się, że zastąpić może go Jerzy Brzęczek, ale sytuacja mogła się zmienić po klęsce młodzieżówki 2:6 z Włochami.
Listopad zdecyduje
Na zakończenie fazy grupowej Ligi Narodów Polska zagra w listopadzie na wyjeździe z Rumunią, 14 listopada, i u siebie ze Szwecją. Do tej pory kadra Urbana pokonała u siebie Rumunię 6:0, zremisowała w pierwszym meczu z Bośnią 0:0 i przegrała ze Szwecją oraz teraz w Zenicy. Od wyników tych dwóch spotkań zależy nie tylko końcowe miejsce w grupie, ale najpewniej także dalsza przyszłość selekcjonera.