Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Sabalenka narzeka na zapach marihuany. Nietypowe sceny w US Open

Aryna Sabalenka przerwała mecz trzeciej rundy US Open, zgłaszając sędzi silny zapach marihuany unoszący się nad kortem Louisa Armstronga. Liderka rankingu tenisistek WTA mimo nietypowej sytuacji pokonała Kamillę Rachimową 6:3, 6:4 i odnotowała 17. kolejne zwycięstwo w Nowym Jorku.

Sabalenka znów wygrywa, ale tym razem nie tylko z rywalką. W pierwszym secie meczu z Kamillą Rachimową Białorusinka zgłosiła sędzi, że nad kortem unosi się intensywny zapach marihuany. Do przerwy doszło przy jej drugim serwisie, gdy prowadziła 2:0.

Uderzająca woń marihuany w US Open

Ktoś pali trawkę. Zapach jest tak silny, że przeszkadza mi grać

– powiedziała do Evy Asderaki‑Moore.

Na Flushing Meadows podobne skargi pojawiały się już wcześniej. Choć palenie na terenie obiektu jest zabronione, w Nowym Jorku marihuana jest legalna, a dym z pobliskiego Flushing Meadows‑Corona Park często przedostaje się na korty.

Sabalenka mimo zamieszania wygrała 6:3, 6:4, notując 17. zwycięstwo z rzędu w US Open. Podziękowała kibicom za pełne trybuny o 11 rano i żartowała, że jej naszyjnik „ma błyskiem rozpraszać przeciwniczki”. W 1/8 finału liderka rankingu zmierzy się z Taylor Townsend lub Dianą Sznajder – pogromczynią Mai Chwalińskiej z pierwszej rundy.

Źródło: pap, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Sport