Iga Świątek zameldowała się po trudnym meczu w drugiej rundzie Wimbledonu. Polka, która w tym roku nie zachwyca wynikami trafiła na rywalkę, która w Londynie nie osiągnęła nigdy nawet trzeciej rundy, ale Taylor Townsend na korcie centralnym pokazała się z dobrej strony i sprawiła Świątek dużo problemów.
Świątek wymęczyła awans w Wimbledonie
Pierwszy set wprawdzie padł łupem Polki, ale w drugim sensacyjnie to Amerykanka dyktowała warunki. Świątek myliła się często, popełniała podwójne błędy serwisowe i nie prezentowała się jak wielkoszlemowa mistrzyni.
Swiatek d. Townsend 6-1 2-6 6-3
— The Tennis Letter (@TheTennisLetter) June 30, 2026
Iga gets her 8th consecutive win at Wimbledon.
A tricky day at the office, but a win is a win.
✅22nd win of 2026
She proved last year that she can play exceptional grass court tennis.
She looks determined to find it again.
🇵🇱❤️ pic.twitter.com/JBBh7JsU5U
Oczywiście, mój poprzedni sezon na trawie był fantastyczny. Ale to nie jest tak, że zawsze czułam się na niej komfortowo. Tym razem nie nabrałam takiego rozpędu w Bad Homburg, jaki miałam w zeszłym roku. Czuję, że tę imprezę zacznę z zupełnie innej pozycji i dbam o to, żeby moje ambicje były skromne
- mówiła przed rozpoczęciem Wimbledonu Świątek.
I tak jak mówiła zagrała, skromnie, bez większego przekonania, ale na Townsend to wystarczyło. Kolejną rywalką Świątek będzie w czwartek Karolina Pliskova. Czeska tenisistka, finalistka Wimbledonu z 2021, wygrała we wtorek w Londynie z rodaczką Terezą Valentovą 6:3, 6:4 i może być dla Polki znacznie bardziej wymagającą przeciwniczką.