Poniedziałkowe spotkanie od początku zapowiadało się jako jedno z najbardziej wyrównanych pojedynków pierwszej rundy. Obaj zawodnicy zajmują zbliżone miejsca w rankingu ATP, a ich wcześniejsze mecze wielokrotnie dostarczały wielu emocji. Tak było również tym razem.
Musetti lepszy od Hurkacza w Paryżu
Przez niemal cały mecz żadnemu z tenisistów nie udało się znaleźć sposobu na przełamanie rywala. Zarówno Hurkacz, jak i Musetti pewnie utrzymywali własne podanie, a o losach obu setów musiały decydować tie-breaki. W pierwszym z nich skuteczniejszy okazał się Włoch, który wygrał 7-3 i zrobił ważny krok w kierunku awansu.
Jeszcze więcej emocji przyniosła druga partia. Hurkacz nie tylko utrzymywał wysoki poziom gry, ale w decydującym tie-breaku wypracował sobie również dwie piłki setowe. Polak nie wykorzystał jednak swojej szansy, a Musetti zachował więcej zimnej krwi w kluczowych wymianach. Ostatecznie zwyciężył 12-10, pieczętując awans do drugiej rundy.
Statystyki pokazują, gdzie można szukać przyczyn porażki Wrocławianina. Hurkacz popełnił aż 26 niewymuszonych błędów, podczas gdy jego rywal zanotował ich zaledwie 13. W meczu, w którym nie było ani jednego przełamania, taka różnica okazała się niezwykle kosztowna. W drugiej rundzie turnieju ATP 1000 w Paryżu Musetti zmierzy się z nowym liderem światowego rankingu, Alexandrem Zverevem.