Kacper Tomasiak - zaledwie 19-letni skoczek, który w tym sezonie zadebiutował w Pucharze Świata - kilka dni temu ucieszył całą Polskę zdobywając srebrny medal na igrzyskach Mediolan-Cortina. Na dużej skoczni zawodnik urodzony w Bielsku-Białej potwierdził, że jego olbrzymi sukces nie był przypadkowy i można śmiało myśleć o nim jako o następcy Adama Małysza czy kończącego sportową karierę Kamila Stocha.
Tomasiak walczył o kolejny medal
Tomasiak świetnie skoczył już w serii próbnej, a później powtórzył to w pierwszej serii konkursowej. 133 metry osiągnięte przez Polaka w dobrym stylu dało nastolatkowi na półmetku czwarte miejsce. Tuż przed nim znajdował się Kristoffer Eriksen Sundal, a poza zasięgiem wydawali się Japończyk Ren Nikaido, który prowadził po prawdziwej bombie (140 m) oraz lider Pucharu Świata Domen Prevc (138,5 m).
Cała Polska wstrzymuje oddech.
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 14, 2026
Kacper Tomasiak znów w ścisłej czołówce konkursu olimpijskiego.
𝘔𝘢𝘵𝘬𝘰 𝘫𝘦𝘥𝘺𝘯𝘢 🙉🙉🙉#MilanoCortina2026 #skijumpingfamily#TeamPL #HomeOfTheOlympics pic.twitter.com/4J1qbCd39e
Na ciepłe słowa po pierwszej serii zasłużyli też Paweł Wąsek (129,5 m i 12. miejsce po dyskwalifikacji Daniela Tschofeniga) i Stoch (126,5 m i 19. lokata).
Emocje na skoczni w Predazzo
Stoch w finale skoczył dalej (131,5), ale wobec dobrej dyspozycji Wąska można przypuszczać, że to była ostatnia olimpijska próba wielkiego mistrza. Paweł zresztą wyprzedził utytułowanego kolegę chociaż lądował nieco bliżej - 130 m.
131,5 metra w II serii. Czyżby to był ostatni skok 🇵🇱Kamila Stocha w jego szóstych i ostatnich zimowych igrzyskach olimpijskich w karierze? #MilanoCortina2026 #skijumpingfamily @Skijumpingpl pic.twitter.com/qfSTQ8Qqos
— Adam Bucholz (@Bucholz_Adam) February 14, 2026
Tomasiak w drugiej serii by objąć prowadzenie musiał skoczyć 138,5 metra i Polak tą wspaniałą odległość uzyskał. Nastolatek wyszedł na prowadzenie, a Norweg Sundal nie wytrzymał presji! Lądował wyraźnie przed zieloną linią i znów Polak miał medal! Prevc i Nikaido byli poza zasięgiem. Wąsek ostatecznie 14, a Stoch 21.