Rywalizacja o medale olimpijskie na normalnej skoczni w Predazzo (K 98) od początku przebiegała w dobrej atmosferze. Już pierwsi na liście startowej zawodnicy osiągali często odległości przekraczające punkt konstrukcyjny obiektu, a prawdziwą bombę odpalił Gregor Deschwanden. Szwajcar lądował na 106 metrze i na dłuższą chwilę objął prowadzenie w konkursie.
Kacper Tomasiak najlepszy z Polaków
Niestety do tego poziomu nie dostosowali się Biało-czerwoni. Paweł Wąsek skoczył 97,5 metra, a Kamil Stoch równe 100 i dla obu oznaczało to miejsce w czwartej dziesiątce i brak miejsca w drugiej serii. Wąsek uplasował się ostatecznie na 35. miejscu, a Stoch na 38.
KACPER TOMASIAK JEST WIELKI 🫰
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 9, 2026
Podium nie będzie dziś wykluczone ❌
Ależ by to była piękna historia 😍😍😍#MilanoCortina2026 #skijumpingfamily#TeamPL #HomeOfTheOlympics pic.twitter.com/wMODMif0NT
Trzeci z Polaków - Kacper Tomasiak wytrzymał presję. Lądował na 103 metrze startując z niższej belki niż Deschwanden i na półmetku miał identyczną notę jak Szwajcar. Obaj zajmowali ex aequo czwartą pozycję, do lidera Niemca Philippa Raimunda tracili raptem 2,8 punktu, a do miejsca na podium zaledwie 0,1. Zapowiadało to szalone emocje w drugiej serii.
Philipp Raimund liderem na półmetku, Kacper Tomasiak na czwartym miejscu! Finał olimpijskiego konkursu o 20:12! #MilanoCortina2026 #skijumpingfamily
— Skijumping.pl (@Skijumpingpl) February 9, 2026
Pełne wyniki: https://t.co/BYSjCqbqwK pic.twitter.com/OYPKcnW6Pd
W czołówce różnice były niewielkie, a chętnych na medale z realnymi szansami przynajmniej dziesięciu skoczków. Jeden z głównych faworytów Marius Lindvik otrzymał kiepskie noty po niezbyt udanym lądowaniu i wypadł z czołówki. Lepiej zaprezentował się Domen Prevc - 105 metrów to była wyśmienita odległość, która pozwoliła objąć Słoweńcowi prowadzenie, a na górze pozostało już tylko siedmiu wspaniałych.
Fenomenalną próbę wykonał Ren Nikaido 106,5 m i to on wyprzedził Prevca, ale Deschwanden dołożył jeszcze pół metra do tego wyniku i razem z Japończykiem prowadził w konkursie. Również 107 metrów skoczył Tomasiak! Dostał fantastyczne noty od sędziów! Polak był liderem! Norweg i Francuz nie dali rady wyprzedzić Tomasiaka. Na górze pozostał już tylko Raimund. Jego przewaga była zbyt duża. Złoto dla Niemiec, srebro dla Polski.