Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów (IWF) oficjalnie ogłosiła gospodarzy nadchodzących mistrzostw świata. W 2029 roku najlepszych sztangistów ugości indyjski Ahmadabad, największe miasto w stanie Gudżarat. Rok później, w 2030 roku, impreza tej rangi odbędzie się w stolicy Rosji, Moskwie.
Rosja wraca do łask
Nasza dyscyplina rozwija się na całym świecie, a możliwość goszczenia zawodów cieszy się dużym zainteresowaniem wielu państw
– stwierdził sekretarz generalny IWF, Jose Quinones, cytowany na oficjalnej stronie federacji.
Wybór Moskwy na gospodarza czempionatu to decyzja niezwykle kontrowersyjna po zbrojnej agresji reżimu Putina na Ukrainę. Po raz pierwszy od 2022 roku Rosji przyznano prawo organizacji tak ważnych międzynarodowych zawodów w dyscyplinie olimpijskiej. Krok ten stanowi kontynuację działań IWF z ostatnich miesięcy – pod koniec czerwca 2026 roku zarząd światowej federacji zniósł obostrzenia i oficjalnie przywrócił wszystkim rosyjskim oraz białoruskim sztangistom pełne prawo startu w zawodach.
Policzek dla Polski
Sytuacja ta może budzić szczególny niesmak w Polsce. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Polska straciła prawo do organizacji mistrzostw Europy w kategorii U20 i U23 w podnoszeniu ciężarów (zawody relokowano do Albanii), po tym jak strona polska odmówiła zagwarantowania wpuszczenia do kraju sportowców rosyjskich.
Nie była pierwsza sytuacja, w której Polska straciła prawo organizacji zawodów z tego powodu. Wcześniej EWF przeniosła do Madrytu mistrzostwa Europy U‑15 i U‑17, również wskazując na brak możliwości zapewnienia wiz dla sportowców z Rosji i Białorusi.