Polscy siatkarze znów dostarczyli kibicom ogromnych emocji. W Gliwicach pokonali Turcję 3:2, po raz drugi z rzędu wygrywając mecz Ligi Narodów w tie-breaku. Spotkanie zaczęło się od nerwów i straconego pierwszego seta, ale Biało‑czerwoni szybko odpowiedzieli agresywną zagrywką i mocnym blokiem. W trzeciej partii mieli problemy z domknięciem końcówki, lecz wypracowana wcześniej przewaga pozwoliła im przejąć prowadzenie.
Kolejny tie-break Polaków w VNL
Gdy wydawało się, że pójdą za ciosem, przyszła słabsza czwarta odsłona i konieczność rozstrzygnięcia meczu w piątym secie.
Tie-break długo był wymianą ciosów, aż do stanu 7:7. Wtedy Polacy wrzucili wyższy bieg, a asem serwisowym błysnął Jakub Nowak. Ostatnia akcja — autowy atak Yuksela — tylko dopełniła obrazu walki, którą biało‑czerwoni wygrali charakterem i konsekwencją. Najskuteczniejszy był Aleksander Śliwka, zdobywca 20 punktów.
W hali zasiadło 9 866 widzów, a atmosfera niosła drużynę przez całe spotkanie. Teraz przed Polakami dzień przerwy, a w weekend mecze z Niemcami i Argentyną.