Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Tego jeszcze w Lidze Narodów nie było. Polska po raz pierwszy zagra w niższej dywizji

Reprezentacja Polski rozpoczyna zupełnie nowy rozdział w historii swoich występów w Lidze Narodów. Po czterech kolejnych edycjach spędzonych w najwyższej dywizji biało-czerwoni po raz pierwszy zagrają na drugim poziomie rozgrywek, a ich rywalami będą Szwecja, Bośnia i Hercegowina oraz Rumunia. Spadek jest konsekwencją fatalnego finiszu poprzedniej edycji pod wodzą Michała Probierza, zakończonego porażkami 1:5 z Portugalią i 1:2 ze Szkocją.

Autor:

Rozgrywki Ligi Narodów 

Rozgrywki Ligi Narodów UEFA zostały stworzone m.in. w celu uniknięcia spotkań bez stawki, czyli w praktyce zastąpiły liczne wcześniej potyczki towarzyskie, które od tego czasu zdarzają się coraz rzadziej, głównie z racji niewielu wolnych terminów w przeładowanym kalendarzu.

Biało-czerwoni od pierwszej edycji LN, czyli od 2018 roku, występowali w najwyższej dywizji, dzięki czemu mieli okazję rywalizować z najlepszymi w Europie.

Z jednej strony - trudno im było w takich meczach o punkty - nie wygrali żadnego spotkania z wyżej notowanymi rywalami. Jednak z drugiej - piłkarze mogli sprawdzić się na tle najlepszych, a kibice zobaczyć w akcji gwiazdy światowego futbolu, np. Cristiano Ronaldo, Lukę Modricia czy Virgila van Dijka.

W inauguracyjnej edycji (2018/19) najwyższa dywizja LN liczyła tylko 12 drużyn - trzy grupy po cztery zespoły. Reprezentacja Polski, prowadzona wówczas przez Jerzego Brzęczka, trafiła na Włochy i Portugalię.

Obiecujący początek 

Początek był całkiem obiecujący. 7 września 2018 roku, w debiucie Brzęczka na stanowisku selekcjonera, biało-czerwoni zremisowali na wyjeździe z Włochami 1:1, tracąc gola w 78. minucie z rzutu karnego. W kolejnym miesiącu nastroje znacznie się pogorszyły - kadra przegrała oba mecze w Chorzowie, 2:3 z Portugalią i 0:1 z Włochami.

To oznaczało, że przed listopadowym starciem w Guimaraes z Portugalczykami - zakończonym remisem 1:1 - piłkarze Brzęczka nie mieli już szans uniknięcia ostatniego miejsca w grupie, natomiast gospodarze byli pewni pierwszego. Oba zespoły zagrały bez swoich największych gwiazd - Polacy bez Roberta Lewandowskiego, a rywale bez Ronaldo. Portugalczycy triumfowali później w turnieju finałowym LN.

Tymczasem biało-czerwoni, mimo ostatniej pozycji w grupie A3, nie spadli do niższej dywizji. W 2019 roku Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował bowiem o powiększeniu elity z 12 do 16 drużyn.

W drugiej edycji (2020/21) reprezentacja Polski trafiła na Holandię, Włochy oraz Bośnię i Hercegowinę, która awansowała z dywizji B.

Ten ostatni rywal wydawał się absolutnie w zasięgu Polaków, co potwierdziła rywalizacja na boisku. Piłkarze Brzęczka dwukrotnie wygrali z Bośniakami - na wyjeździe 2:1, a u siebie 3:0.

Natomiast niewiele mieli do powiedzenia w konfrontacji z faworytami. Z Holendrami dwukrotnie przegrali - 0:1 na wyjeździe i 1:2 u siebie, a z Włochami zdobyli łącznie jeden punkt (0:0 u siebie i 0:2 na wyjeździe).

Wszystkie te mecze rozegrano od września do listopada 2020 roku, czyli w czasie dużych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce w grupie A1, więc uniknęli spadku, ale - jak się okazało - dwa miesiące później zwolnienia nie uniknął trener Brzęczek, którego w styczniu 2021 roku zastąpił Portugalczyk Paulo Sousa.

W kolejnej, trzeciej edycji Ligi Narodów reprezentację prowadził już jednak całkiem inny selekcjoner - Czesław Michniewicz, powołany na to stanowisko w styczniu 2022 roku w miejsce Sousy, który zrezygnował z dalszej pracy.

To był szczególny rok, ponieważ mundial w Katarze odbył się dopiero późną jesienią, więc mecze fazy grupowej Ligi Narodów rozgrywano między czerwcem a wrześniem. Polska trafiła do grupy A4 z Holandią, Belgią i „beniaminkiem” - Walią.

Sytuacja wydawała się podobna do tej sprzed dwóch lat. Holendrzy i Belgowie są zaliczani do europejskiej czołówki, ale z Walią szanse biało-czerwonych wydawały się całkiem duże. Nawet mimo faktu, że wówczas Wyspiarze byli nieco wyżej w rankingu FIFA od Polaków.

Te przewidywania ponownie się sprawdziły. Ze „Smokami” podopieczni Michniewicza dwukrotnie wygrali - w czerwcu we Wrocławiu 2:1, a we wrześniu w ostatniej kolejce w Cardiff 1:0.

W pierwszym przypadku zadanie ułatwili... rywale, którzy - mając kilka dni później decydujący mecz barażowy z Ukrainą o awans do MŚ 2022 (przełożony z marca z powodu wojny) - wystawili na Polskę w dużej mierze rezerwowy skład, bez m.in. Garetha Bale’a i Aarona Ramseya.

Dzięki tym zwycięstwom kadra Michniewicza utrzymała się w najwyższej dywizji, znów zajmując trzecie miejsce w swojej grupie.

W pozostałych meczach, zgodnie z przewidywaniami, było znacznie trudniej o punkty. Z Belgami polscy piłkarze dwukrotnie przegrali - w Brukseli aż 1:6, a w Warszawie 0:1, natomiast z Holendrami zremisowali w Rotterdamie 2:2 („Pomarańczowi” nie wykorzystali w końcówce rzutu karnego), a w Warszawie ulegli 0:2.

Kosztowne porażki 

Faza grupowa poprzedniej edycji LN odbyła się jesienią 2024. Prowadzona przez Michała Probierza drużyna miała w grupie A1 tradycyjnie dwóch teoretycznie silniejszych rywali - Portugalię i Chorwację, a jednego bardziej w jej zasięgu, czyli Szkocję.

Spotkania były jeszcze podzielone na trzy „okienka”. We wrześniu na inaugurację w Glasgow biało-czerwoni pokonali Szkotów 3:2 dzięki bramce Nicoli Zalewskiego w ostatnich sekundach z rzutu karnego, ale trzy dni później przegrali w Osijeku z Chorwatami 0:1.

Kolejne dwa spotkania, w październiku, rozegrali Warszawie - najpierw ulegli prowadzącym w grupie Portugalczykom 1:3, a następnie zremisowali z Chorwatami 3:3, odrabiając straty od stanu 1:3.

Listopad okazał się bardzo nieudany. Probierz nie mógł wystawić lekko kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego, ale chyba w najczarniejszych snach nie wyobrażał sobie takiego finiszu w grupie. Najpierw jego podopieczni przegrali z Portugalczykami na Estadio do Dragao w Porto aż 1:5, zdobywając jedyną bramkę już przy stanie 0:5, zaś trzy dni później ulegli w Warszawie Szkotom 1:2, tracąc gola w doliczonym czasie gry.

Ta druga porażka okazała się bardzo kosztowna, oznaczała bowiem spadek do dywizji B. Tym razem polskich piłkarzy UEFA nie uratowała UEFA.

Występy reprezentacji Polski w Lidze Narodów (wszystkie w najwyższej dywizji):

  • 2018/19 - 3. miejsce w trzyzespołowej grupie (triumf w całej edycji - Portugalia) 
  • 2020/21 - 3. miejsce w czterozespołowej grupie (Francja) 
  • 2022/23 - 3. miejsce w czterozespołowej grupie (Hiszpania) 
  • 2024/25 - 4. miejsce w czterozespołowej grupie - spadek do dywizji B (Portugalia) 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport