Porto przystępowało do spotkania pod ogromną presją. Po trzech porażkach portugalski zespół potrzebował zwycięstwa, by zachować realne szanse na dalszą grę w tej edycji Ligi Mistrzów. Gospodarze znakomicie rozpoczęli mecz. Już w 11. minucie po dośrodkowaniu Gabri Veigi z rzutu rożnego Jan Bednarek wygrał walkę w polu karnym i strzałem głową pokonał Alexa Mereta.
Bednarek i Kiwior z golami w Lidze Mistrzów
Napoli odpowiedziało tuż przed przerwą. Diogo Costa obronił dwa kolejne uderzenia rywali, jednak przy dobitce Scotta McTominaya był bezradny i do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 1:1.
Po zmianie stron Porto ponownie przejęło inicjatywę. Bednarek był bliski drugiego trafienia, lecz tym razem piłka po jego strzale głową odbiła się od poprzeczki. Chwilę później ten sam element konstrukcji bramki uratował Napoli po potężnym uderzeniu Veigi. Hiszpan dopiął jednak swego w 71. minucie, przywracając prowadzenie gospodarzom.
W końcówce gospodarze całkowicie złamali opór włoskiej drużyny. Najpierw Jakub Kiwior wykorzystał rzut rożny i podobnie jak Bednarek zdobył bramkę głową. Chwilę później wynik meczu na 4:1 ustalił Samu, który skutecznie wykonał rzut karny. Napoli kończyło spotkanie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Rafa Marina.
Dla Bednarka i Kiwiora były to pierwsze gole w karierze w Lidze Mistrzów. Obaj reprezentanci Polski zapisali się również w historii rozgrywek jako pierwsi polscy piłkarze, którzy zdobyli bramki w tym samym meczu Champions League. Na ławce rezerwowych Porto całe spotkanie spędził Oskar Pietuszewski.
Nowak trafił w meczu z Arsenalem
Polskie akcenty nie skończyły się jednak w Porto. W Pradze Wiktor Nowak zdobył swoją premierową bramkę w Lidze Mistrzów, ale jego Slavia uległa Arsenalowi 1:2. Londyńczycy prowadzili już do przerwy 2:0 po trafieniach Noniego Madueke i Viktora Gyokeresa. Honorowego gola dla gospodarzy Nowak strzelił dopiero w 90. minucie.
Najbardziej spektakularny wynik kolejki padł we Francji, gdzie debiutujące w Lidze Mistrzów Como rozgromiło Lens aż 9:1. Hat-trickiem popisał się Anastasios Douvikas. W pierwszej połowie w barwach gospodarzy wystąpił Michał Skóraś. Z kolei Tymoteusz Puchacz zagrał dla Sabah FC, które przegrało na wyjeździe z Vikingiem Stavanger 1:4.