Trener Republiki Zielonego Przylądka pojawił się na konferencji prasowej owinięty flagą swojego kraju, podkreślając wyjątkowość chwili. Jak przyznał Bubista, awans był dla niego i jego piłkarzy czymś więcej niż sportowym osiągnięciem. Zespół zajął drugie miejsce w grupie H po trzech remisach – z Hiszpanią 0:0, Urugwajem 2:2 oraz Arabią Saudyjską 0:0 – co samo w sobie stanowi sensację turnieju.
Rewelacja mundialu zmierzy się z Argentyną
Jestem dumny z tego, co osiągnęliśmy. Zakończyliśmy pierwszą fazę turnieju bez porażki i musimy być zadowoleni. Nasi kibice na to zasługują. Brakowało nam jednego gola, by być jeszcze szczęśliwszymi
- powiedział Bubista.
Trener podkreślał dumę z postawy drużyny, która nie przegrała żadnego meczu w debiutanckim występie na mundialu. Zwrócił uwagę, że do pełni szczęścia zabrakło jedynie jednego gola, ale już sam awans jest dla jego kraju wydarzeniem o ogromnym znaczeniu.
To trochę szokujące. Jesteśmy małym krajem, ale walczymy o to, co chcemy osiągnąć
– mówił.
W 1/16 finału mundialu 2026 Republika Zielonego Przylądka zmierzy się z obrońcą tytułu Argentyną z genialnym Lionelem Messim. Bubista podkreślił, że to rywal wyjątkowy nie tylko sportowo, ale także kulturowo. Wielu mieszkańców jego kraju wyemigrowało do Argentyny, a więzi między narodami są silne i wieloletnie. Trener zapowiedział, że jego drużyna zagra z odwagą, odpowiedzialnością i własnym charakterem, reprezentując nie tylko swoją wyspę, lecz także całą Afrykę.