Nagranie opublikowane przez właściciela Wisły Kraków wywołało spore poruszenie. Jarosław Królewski umieścił w mediach społecznościowych wideo zawierające końcowe fragmenty meczu Wisły Kraków z Arką Gdynia w 2006 roku.
Dantejskie sceny w Krakowie
Wrzuca pan filmik z pobicia piłkarzy, super przykład nie ma co
- zauważył jedne z komentujących posta.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) April 21, 2026
W tamtym sezonie Wisła rywalizowała z Legią o mistrzostwo Polski. Mecz z Arką mógł mieć duże znaczenie dla układu tabeli, ale ostatecznie pomimo zwycięstwa "Biała Gwiazda" zajęła drugie miejsce w Ekstraklasie za stołeczną ekipą. Nic jednak nie usprawiedliwia scen do których doszło na stadionie.
Kibice Wisły okrążyli murawę, a sędzia nie reagował przerwaniem meczu. Po strzeleniu gola przez Marka Zieńczuka w 90 minucie spotkania widzowie wtargnęli na boisko, a arbiter odgwizdał koniec. Oczywiście nie powstrzymało to tłumu zgromadzonego na murawie. Doszło do pobicia kilku zawodników Arki, a najbardziej - według relacji Dziennika Polskiego - ucierpiał Marcin Kiczyński, który ze złamaną kością jarzmową musiał zostać zniesiony do szatni przez kolegów z drużyny. Później trafił do szpitala.
Dziki tłum rzucił się na piłkarzy, z wiślaków zdzierał koszulki, pięściami i nogami okładał zawodników Arki. 200 ochroniarzy dopiero przy użyciu gazu łzawiącego opanowało sytuację, za późno, bo najgorsze się już stało
- opisywał sytuację Jerzy Sasorski.