Atmosfera wokół reprezentacji Polski pozostaje napięta po ostatnich rozczarowujących wynikach. Po porażce z Bośnią i Hercegowiną kilku zawodników, w tym Piotr Zieliński, publicznie deklarowało chęć dalszej współpracy z Janem Urbanem. Wkrótce pojawiły się jednak głosy sugerujące, że za kulisami sytuacja wygląda znacznie gorzej.
Burza wokół selekcjonera
Taką tezę postawił Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego Onet”. Dziennikarz stwierdził, że do PZPN-u oraz do niego samego docierały sygnały o niezadowoleniu części piłkarzy ze współpracy z selekcjonerem. Według tych informacji zawodnicy mieli mieć zastrzeżenia zarówno do warsztatu szkoleniowego, jak i funkcjonowania sztabu reprezentacji.
Do sprawy odniósł się jednak Mateusz Borek. W programie „Moc Futbolu” ujawnił, że po medialnych spekulacjach otrzymał telefony od czterech ważnych reprezentantów Polski. Jak podkreślił, nie byli to zawodnicy drugoplanowi, lecz liderzy kadry, którzy mieli stanowczo zaprzeczyć doniesieniom o konflikcie z Urbanem. Według Borka rozmówcy byli „oburzeni” pojawiającymi się informacjami i w pełni popierają obecnego selekcjonera.
Przed reprezentacją Polski kluczowe tygodnie. „Biało-Czerwoni” 14 listopada zmierzą się na wyjeździe z Rumunią, a trzy dni później podejmą Szwecję we Wrocławiu. To właśnie te mecze mają odegrać istotną rolę w ocenie pracy Jana Urbana i jego przyszłości na stanowisku selekcjonera.