Widzew wciąż szuka skrzydłowego i jest gotów wydać na tę pozycję nawet 6 milionów euro, co oznaczałoby ponowne pobicie rekordu transferowego Ekstraklasy. Klub miał również zapytać o dostępność Nicoli Zalewskiego z Atalanty Bergamo, choć na tym etapie była to jedynie sondażowa rozmowa, a sprowadzenie reprezentanta Polski do Łodzi w tym momencie wydaje się nierealne.
Widzew wydaje miliony na transfery
Widzew nie zamierza zwalniać tempa — mimo że już teraz wydał więcej niż niektóre ligi europejskie, działacze chcą domknąć okno kolejnym spektakularnym ruchem. Priorytetem pozostaje lewoskrzydłowy, który ma natychmiast podnieść jakość ofensywy.
W zimowym oknie transferowym Widzew Łódź dokonał rekordowych wzmocnień: sprowadził Osmana Bukariego za 5,5 mln euro, co jest najwyższą kwotą w historii Ekstraklasy, a także pozyskał Przemysława Wiśniewskiego, Emila Kornviga, Bartłomieja Drągowskiego i Lukasa Leragera. Łączne wydatki Widzewa przekroczyły 13 mln euro, co potwierdza skalę zimowej ofensywy transferowej łódzkiego klubu.
Transfery te nie przełożyły się jednak dotychczas na wynik sportowe. Po porażce z Jagiellonią Białystok w ostatnią sobotę Widzew znalazł się w strefie spadkowej Ekstraklasy z 20 punktami. Mniej wywalczyły tylko Legia Warszawa i Bruk Bet Termalica Nieciecza.