Lewandowski jeszcze w piątek był na zgrupowaniu reprezentacji Polski, a w spotkaniu z Rumunią w Warszawie (6:0) popisał się hat-trickiem. W poniedziałek biało-czerwoni grali jeszcze z Bośnią i Hercegowiną (0:1), ale 38-letni napastnik nie mógł w nim zagrać ze względu na kartki, dlatego wrócił do USA.
IT'S BEAUTIFUL 🤩 https://t.co/BsL100luqJ
— Chicago Fire FC (@ChicagoFire) October 7, 2026
We wtorek w Chicago wszedł na plac gry przy stanie 2:1. W 88. minucie znalazł się z piłką w polu karnym, miał przed sobą tylko bramkarza rywali, ale zdecydował się podać do Szwajcara Marena Haile-Selassie, który musiał tylko trafić do pustej bramki.
W drużynie z Kanady od początku drugiej połowy grał Niemiec Thomas Mueller, były kolega Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Obaj piłkarze serdecznie przywitali się przed rozpoczęciem spotkania.
Po 27 meczach Chicago Fire zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej z 45 punktami. Liderem jest Nashville SC (60 pkt), które ma już zapewniony awans do fazy play off. Whitecaps (50 pkt) są z kolei na czele Konferencji Zachodniej.
Mecz drużyn z Chicago i Vancouver miał się pierwotnie odbyć 16 lipca, ale zostało przełożone ze względu na zły stan powietrza spowodowany dymem, który nadciągnął nad okolicę wskutek pożarów w Kanadzie.