Powrót kibiców Wisły Kraków na stadion przy ul. Łazienkowskiej stanął pod znakiem zapytania, a fani „Białej Gwiazdy” nie kryją wściekłości. Sympatycy klubu z Krakowa w ekspresowym tempie – w niespełna pół godziny – wykupili blisko 2000 biletów na nadchodzący mecz piłkarskiej Ekstraklasy z Legią Warszawa, szykując się na najliczniejszą od lat wizytę w stolicy.
Kontrowersje przed meczem Legii z Wisłą
Decyzja stołecznego klubu o zamknięciu sektora gości do końca roku z powodów technicznych oraz zaleceń policji wywołała ogromną burzę w środowisku piłkarskim. Do całej sytuacji w mediach społecznościowych odniósł się prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski. Szef krakowskiego klubu, który niedawno podczas meczu wiślackich legend nabawił się poważnej kontuzji kolana (zerwania więzadeł ACL), zamieścił na platformie X wymowny wpis nawiązujący do jego obecnej sytuacji zdrowotnej:
W związku z trwającym obecnie przeglądem i remontem zdrowotnym - do sprawy elektryzującej media odniosę się do 24h.
W związku z trwającym obecnie przeglądem i remontem zdrowotnym - do sprawy elektryzującej media odniosę się do 24h. @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) September 28, 2026
Pod oświadczeniem prezesa natychmiast pojawiła się lawina komentarzy rozżalonych i oburzonych kibiców Wisły. Fani zwracają uwagę na termin decyzji – ogłoszonej dokładnie wtedy, gdy wejściówki zostały już w pełni wyprzedane. W komentarzach dominują głosy o powrocie „starych demonów” oraz braku szacunku dla kibiców jeżdżących za swoją drużyną. Sympatycy domagają się jasnych wyjaśnień od władz Ekstraklasy i Legii Warszawa oraz informacji, co stanie się z pieniędzmi za zakupione bilety.