Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Kuriozalny gol i spadek z Ekstraklasy. Już nic ich nie uratuje

Bruk‑Bet Termalica Nieciecza po porażce 1:5 z GKS Katowice w niedzielne popołudnie straciła wszelkie szanse na utrzymanie się w piłkarskiej PKO BP Ekstraklasie. Kuriozalny samobój Arkadiusza Kasperkiewicza otworzył wynik i zapoczątkował upadek zespołu Marcina Brosza.

Bruk‑Bet Termalica Nieciecza po klęsce 1:5 w Katowicach stała się pierwszym spadkowiczem sezonu. Drużyna Marcina Brosza miała przed sobą tylko jedno zadanie – wygrać, by zachować choć cień nadziei. Zamiast tego już po pół godzinie gry przegrywała 0:3, a mecz zamienił się w jednostronny pokaz siły GKS-u. 

Nieciecza żegna się z Ekstraklasą

Najbardziej symboliczny moment spotkania wydarzył się w 19. minucie. Po dalekim wyrzucie z autu Mateusza Kowalczyka piłka spadła w pole karne Termaliki, gdzie Arkadiusz Kasperkiewicz fatalnie interweniował i wpakował ją do własnej bramki. To był gwoźdź do trumny zespołu z Niecieczy. 

Chwilę później gospodarze podwyższyli prowadzenie po rzucie rożnym, a następnie po kontrze wykończonej przez Emana Markovicia. Jedyną bramkę dla Termaliki zdobył przed przerwą Kamil Zapolnik, lecz po zmianie stron GKS dopełnił dzieła – trafiali Mateusz Kowalczyk i ponownie Marković.

GKS Katowice - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 5:1

Bramki: 1:0 Arkadiusz Kasperkiewicz (19-samobójcza), 2:0 Ilja Szkurin (22), 3:0 Eman Markovic (31), 3:1 Kamil Zapolnik (42), 4:1 Mateusz Kowalczyk (58), 5:1 Eman Markovic (64)

Sędzia: Paweł Malec (Łódź)   Widzów: 13 170

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej