Bruk‑Bet Termalica Nieciecza po klęsce 1:5 w Katowicach stała się pierwszym spadkowiczem sezonu. Drużyna Marcina Brosza miała przed sobą tylko jedno zadanie – wygrać, by zachować choć cień nadziei. Zamiast tego już po pół godzinie gry przegrywała 0:3, a mecz zamienił się w jednostronny pokaz siły GKS-u.
Nieciecza żegna się z Ekstraklasą
Najbardziej symboliczny moment spotkania wydarzył się w 19. minucie. Po dalekim wyrzucie z autu Mateusza Kowalczyka piłka spadła w pole karne Termaliki, gdzie Arkadiusz Kasperkiewicz fatalnie interweniował i wpakował ją do własnej bramki. To był gwoźdź do trumny zespołu z Niecieczy.
Dwa szybkie ciosy gospodarzy! GKS Katowice prowadzi 2:0 i coraz więcej wskazuje na to, że poznamy dziś pierwszego spadkowicza 👀
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/yLasGW0wGS
Chwilę później gospodarze podwyższyli prowadzenie po rzucie rożnym, a następnie po kontrze wykończonej przez Emana Markovicia. Jedyną bramkę dla Termaliki zdobył przed przerwą Kamil Zapolnik, lecz po zmianie stron GKS dopełnił dzieła – trafiali Mateusz Kowalczyk i ponownie Marković.
GKS Katowice - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 5:1
Bramki: 1:0 Arkadiusz Kasperkiewicz (19-samobójcza), 2:0 Ilja Szkurin (22), 3:0 Eman Markovic (31), 3:1 Kamil Zapolnik (42), 4:1 Mateusz Kowalczyk (58), 5:1 Eman Markovic (64)
Sędzia: Paweł Malec (Łódź) Widzów: 13 170