Robert Lewandowski oficjalnie przenosi się do Chicago Fire. Transfer, o którym spekulowano od tygodni, został potwierdzony w poniedziałek wieczorem, a Lewandowski ma występować w nowych barwach do sezonu 2027–2028.
Transfer Lewandowskiego spowodował duży stres u małżonki
Zmiana kontynentu oznacza jednak ogromną rewolucję nie tylko w życiu sportowym, lecz także prywatnym. Anna Lewandowska, żona piłkarza, w emocjonalnym wpisie na Instagramie przyznała, że przeprowadzka do USA budzi w niej strach i niepewność.
Cholernie się boję
– napisała, dodając, że ostatnie tygodnie były dla niej „rollercoasterem skrajnych emocji”. Barcelona, w której rodzina mieszkała przez ostatnie lata, stała się dla niej „bezpiecznym miejscem”, a perspektywa ponownego pakowania się i zaczynania wszystkiego od nowa „po prostu ją przeraża”. Lewandowska nie ukrywa również obaw o swoje córki – Klarę i Laurę.
Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie
- przyznała Lewandowska.
Przyznała jednak, że stoi murem za swoim mężem i wspiera go w jego karierze sportowej. Jej wpis wywołał ogromną falę komentarzy.
Lewandowski może zadebiutować w Chicago Fire już 17 lipca, w meczu z Vancouver Whitecaps. Kibice w Chicago mogą kupować jego koszulki od środy, a napastnik zachowa swój charakterystyczny numer 9.