Piłkarze Legii Warszawa przegrali u siebie z Lechem Poznań 1:2 (1:1) w hicie 12. kolejki ekstraklasy. Drużyna trenera Marka Papszuna poniosła pierwszą ligową porażkę ligową w tym sezonie. Gola na wagę zwycięstwa i objęcia prowadzenia w tabeli pod koniec meczu strzelił reprezentant Hondurasu Luis Palma.
Legia w tym sezonie była ostatnim klubem, który nie poniósł porażki w ekstraklasie. Ogółem zawodnicy trenera Marka Papszuna nie przegrali żadnego z poprzednich 15 ligowych meczów i chcieli kontynuować tę passę. Ostatnio przegrali w... Poznaiu z Lechem 0:4 pod koniec kwietnia.
Dotychczas za kadencji trenera Nielsa Frederiksena Lech nie przegrał ligowego meczu z Legią, notując trzy zwycięstwa i remis.
Piłkarze Lecha przyjechali do Warszawy podbudowani zwycięstwem nad Koroną Kielce (6:1) w poprzedniej kolejce ekstraklasy i remisem z Sunderlandem (1:1), który dał im pierwszy punkt w Lidze Europy. „Kolejorz” w Warszawie musiał radzić sobie bez kontuzjowanych Roberta Gumnego i Wojciecha Mońki.
Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, gdyż oprawa kibiców Legii z „Żylety” spowodowała duże zadymienie na stadionie przy ul. Łazienkowskiej.
Skrzydłowy Legii Kacper Chodyna w dziewiątej minucie przedarł się lewym skrzydłem i dośrodkował, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
Napastnik Lecha Mikael Ishak już po kwadransie opuścił boisko ze względów zdrowotnych. Zastąpił go Yannick Agnero. W pierwszej połowie doszło też do zmiany w Legii - za Rafała Adamskiego wszedł Mateusz Szczepaniak.
Pierwszą żółtą kartkę otrzymał Paweł Wszołek z Legii, który sfaulował rywala tuż przed polem karnym. Szwed Leo Bengtsson z rzutu wolnego trafił w słupek.
Chodyna w 20. min oddał groźny strzał, ale piłkę trącił jeszcze Joel Pereira. Legia wywalczyła rzut rożny, po którym główkował Kamil Piątkowski, lecz bramkarz Mateusz Lis był dobrze ustawiony.
Gospodarze zaczęli wyraźniej przeważać i w krótkim czasie Lis zanotował kilka dobrych interwencji. Powstrzymał m.in. Wszołka.
Lech oddał pierwszy celny strzał w 27. min, gdy Pablo Rodriguez wpadł w pole karne i starał się zaskoczyć Otto Hindricha. Odpowiedzią Legii było uderzenie Chodyny, z którym Lis nie miał problemów.
Obrońca Legii Rafał Augustyniak strzelił zza pola karnego w środek bramki, ale Lis dobrze interweniował. Kolejna próba Bartosza Kapustki była niecelna i piłka poleciała w trybuny.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Bengtsson przedryblował kilku obrońców i oddał groźny strzał, lecz Piątkowski zablokował go przed linią bramkową. Do przerwy nie padły bramki.
Na początku drugiej połowy Michal Sevcik z Legii posłał prostopadłe podanie do Łukasza Zjawińskiego, którego zablokował Terry Yegbe.
Lech objął prowadzenie w 56. min, gdy po akcji Patrika Walemarka jego rodak Bengtsson podał do niepilnowanego w polu karnym Agnero, który pewnie uderzył bez przyjęcia.
𝐋𝐔𝐈𝐒 𝐏𝐀𝐋𝐌𝐀𝐀𝐀𝐀! ⚽🌴 𝐋𝐄𝐂𝐇 𝐖𝐘𝐆𝐑𝐘𝐖𝐀 𝐖 𝐖𝐀𝐑𝐒𝐙𝐀𝐖𝐈𝐄! https://t.co/9bEYHhK6tL
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026
Legia mogła wyrównać, kiedy po rzucie rożnym główkował Piątkowski, lecz piłka odbiła się od słupka. Po chwili Lis znów popisał się kapitalną paradą po strzale Augustyniaka z dystansu.
W 74. min po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Augustyniak zgrał piłkę głową do Bohdana Wjunnyka, a rezerwowy napastnik w ten sam sposób wyrównał na 1:1. Ukrainiec był bardzo aktywny, lecz jego następny strzał obronił Lis.
𝐁𝐎𝐆𝐃𝐀𝐍 𝐕𝐈𝐔𝐍𝐍𝐘𝐊! ⚽ Legia doprowadza do remisu! 💪 📺 Transmisja meczu: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/ZiKvQ8tffv
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026
Lech przetrwał napór gospodarzy i w 87. min zadał nokautujący cios po akcji dwóch rezerwowych. Fin Daniel Hakans podał do Luisa Palmy, który z bliska strzelił gola na 2:1.
𝐘𝐀𝐍𝐍𝐈𝐂𝐊 𝐀𝐆𝐍𝐄𝐑𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎! 🔵⚪ 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐀𝐊𝐂𝐉𝐀 𝐊𝐎𝐋𝐄𝐉𝐎𝐑𝐙𝐀! 🔥🔥 Legia 0️⃣: 1️⃣ Lech 📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/CGeaexYifk
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026
Damian Szymański w doliczonym czasie oddał jeszcze potężny strzał, jednak Lis uratował swój zespół i Lech zwyciężył w Warszawie.
Legia Warszawa: Otto Hindrich - Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel - Paweł Wszołek (46. Ruben Vinagre), Wojciech Urbański (86. Damian Szymański), Bartosz Kapustka, Kacper Chodyna (67. Shinnosuke Fukuda) - Michal Sevcik (67. Bohdan Wjunnyk), Łukasz Zjawiński, Rafał Adamski (29. Mateusz Szczepaniak).
Lech Poznań: Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Patrik Walemark (67. Luis Palma), Radosław Murawski, Antoni Kozubal (81. Gustav Berggren), Pablo Rodriguez (67. Filip Jagiełło), Leo Bengtsson (67. Daniel Hakans) - Mikael Ishak (14. Yannick Agnero)
Bramki: 0:1 Yannick Agnero (56), 1:1 Bohdan Wjunnyk (74-głową), 1:2 Luis Palma (87)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Paweł Wszołek, Bartosz Kapustka. Lech Poznań: Terry Yegbe, Leo Bengtsson.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 27 410.