Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Stephen Curry zaliczył efektowny powrót. Na Wilki to jednak nie wystarczyło [WIDEO]

Stephen Curry wrócił po urazie na boisko i od razu popisał się zdobyciem 39 punktów w meczu NBA pomiędzy Golden State Warriors i Minnesota Timberwolves. Goście wygrali mimo popisów strzeleckich Curry'ego 127:120.

Stephen Curry znów na parkiecie w NBA. Po pięciu meczach przerwy spowodowanej urazem uda lider Golden State Warriors wrócił do gry i od razu dał pokaz swojej klasy. Zdobył aż 39 punktów, dokładając do tego 5 asyst i 5 zbiórek. Publiczność w San Francisco mogła poczuć, że ich gwiazda jest w pełni sił. Niestety, mimo świetnego występu Curry’ego, Warriors przegrali u siebie z Minnesota Timberwolves 120:127.

Curry wrócił w wielkim stylu


Choć Curry był nie do zatrzymania, jego koledzy nie potrafili dorównać mu poziomem. Quinten Post był drugim strzelcem zespołu, ale zakończył mecz z zaledwie 16 punktami.  Goście z Minneapolis pokazali, że nawet bez swojej największej gwiazdy – Anthony’ego Edwardsa, który pauzuje z powodu problemów ze stopą – potrafią grać zespołowo. Granicę dwudziestu punktów dla Timberwolves przekroczyli Julius Randle (27), Rudy Gobert (24 punkty i aż 14 zbiórek) oraz Donte DiVincenzo (21).

Drużyna z Minneapolis ma na swoim koncie 16 zwycięstw i dziewięć porażek, co daje jej szóste miejsce w Konferencji Zachodniej. Warriors z bilansem 13-13 są na ósmej pozycji.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane