O tym, że kibice poddawani są tego typu czynnościom, świadczą relacje z meczów wyjazdowych. – Wysiadaliśmy z pociągu pojedynczo, każdego spisywali, filmowali, robili zdjęcia dowodów osobistych – opisuje sytuację ze świnoujskiego dworca Łukasz, kibic Pogoni Szczecin.
– To powszechna sytuacja. Podczas jednego tylko wyjazdu byłem cztery razy indywidualnie filmowany z dowodem przy twarzy – mówi „Codziennej” Mariusz Jędrzejewski, prezes Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców. – Policja zazwyczaj agresywnie reaguje na próby utrwalenia tego typu zachowań. Telefony są konfiskowane, karty pamięci w aparatach fotograficznych kasowane – dodaje.
Przeprowadzający takie czynności podczas meczu derbowego w Krakowie policjant wskazał kibicowi na artykuł 15. ustawy o policji. Odesłał jednocześnie do rzecznika prasowego. Wspomniany przez funkcjonariusza zapis mówi o prawie policji do „obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych”.
Sprawa nie jest tak jednoznaczna. Ta sama ustawa mówi wyraźnie, że osoba zatrzymana może być fotografowana tylko wtedy, „gdy jej tożsamości nie można ustalić w inny sposób”. Przebywanie na meczu nie jest jednak równoznaczne z zatrzymaniem, trudno sobie więc wyobrazić, by kibicom przysługiwały mniejsze prawa niż zatrzymanym. Co więcej, w wypadku meczów wyjazdowych kibice sporządzają listę imienną, na której prócz danych osobowych zazwyczaj podają numer pesel. Takie listy są każdorazowo przekazywane organizatorom spotkania. Gdyby policja miała podstawy, może wystąpić o dostęp do takiej listy.
Według prawników nie ma jednak podstaw do indywidualnego filmowania sylwetek kibiców, tym bardziej z dowodem osobistym przystawionym do twarzy.
– Dane identyfikacji kibiców gromadzi się w centralnej bazie PZPN-u. Kluby mają obowiązek przekazać je do centralnej bazy – mówi „Codziennej” dr Marcin Warchoł, ekspert Fundacji Republikańskiej. – Natomiast te dane przechowywane są przez dwa lata od dnia rozegrania meczu. Mogą to być takie dane, jakie widnieją na karcie kibica. Pojawia się więc wątpliwość, jak działania policji mają się do tej uchwały? Na jakiej podstawie wykonywane i przechowywane są filmy, o których mowa? – dodaje. – Niestety – mówi prawnik – nie można odmówić policjantowi zrobienia zdjęcia czy nakręcenia filmu. To jest polecenie służbowe. Kibic może dochodzić swoich praw w kwestii naruszenia wizerunku, prawa do prywatności lub skarżyć o przekroczenie uprawnień i naruszenie dóbr osobistych.
Do chwili oddania materiału do druku Komenda Główna Policji nie odpowiedziała na przesłane przed tygodniem pytania. – Sprawa jest trudna, sprawdza to nasze biuro prawne – usłyszeliśmy w biurze prasowym KGP.
