W marcu tego roku przejeżdżający pod dworcem kolejowym w Opolu patrol policji drogowej zauważył mężczyznę, który szarpał bezdomnego. Funkcjonariusze zatrzymali się i przystąpili do interwencji.
Według zeznań policjantów napastnikiem był Marcin B. W bardzo wulgarny sposób obrażał nie tylko interweniujących funkcjonariuszy. Nie przebierając w słowach, mężczyzna groził śmiercią muzułmanom, Arabom i Turkom, krzycząc m.in.: "tylko biała rasa", "zabiję Araba", "j... czarnych".
Kiedy wezwania do uspokojenia agresora nie przyniosły skutku, policjanci dwukrotnie użyli gazu łzawiącego i wezwali posiłki. Zanim skutego kajdankami mężczyznę doprowadzili do radiowozu, doszło do szarpaniny między nim a funkcjonariuszem.
Podczas procesu Marcin B. przyznał, że mógł używać wyzwisk, ale nie przypomniał sobie, by naruszył nietykalność osobistą któregoś z policjantów. Zapewniał, że ma wśród swoich znajomych cudzoziemców i nie żywi negatywnych uczuć wobec osób innej narodowości i wyznań. Podczas składania wyjaśnień nie potrafił wyjaśnić powodów swojego zachowania.
Podsądny był już wcześniej karany, m.in. za rozbój. Teraz grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.