Jak wyjaśniła rzeczniczka wieluńskiej policji Katarzyna Grela, do oszustwa doszło w miniony wtorek w miejscowości Wierzchlas. Do 48-latki zatelefonowała nieznana kobieta podająca się za policjantkę. W trakcie rozmowy poinformowała pokrzywdzoną, że jej córka spowodowała wypadek drogowy i potrzebuje pieniędzy na "załatwienie sprawy".
"Kobieta uwierzyła oszustce i zgodziła się przekazać znaczną sumę pieniędzy mężczyźnie, który do niej przyjechał. O tym, że padła ofiarą przestępstwa, zorientowała się dopiero chwilę po przekazaniu pieniędzy"
- informuje Grela. Dodała, że policja nie ujawnia, jaka to była kwota.
Rozwiązaniem sprawy zajęli się wieluńscy policjanci. W środę dyżurny wieluńskiej komendy otrzymał informacje, iż w okolicy Osjakowa był widziany samochód audi TT, który mógł mieć związek z oszustami. Pojazd jechał trasą S8 w kierunku Wrocławia. Auto zatrzymano. Samochodem jechał 22-letni mieszkaniec powiatu pajęczańskiego, który odebrał od pokrzywdzonej pieniądze. Wraz z nim podróżowała jego 22-letnia konkubina. jak informuje policja, kobieta nie miała związku ze sprawą.
Mężczyzna usłyszał zarzut udziału w oszustwie, grozi mu za to do 8 lat więzienia. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Prokuratura Rejonowa w Wieluniu planuje skierować wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Według Greli sprawa jest rozwojowa, ustalane są okoliczności tego oszustwa.