Naklejki, Orkiestra, światełko do nieba. Co roku rekordy serca. Wspominając ubiegły, widzę potworny moment, gdy zabójca rzuca się z nożem na Pawła Adamowicza. Wszystko widzimy kadr po kadrze. Nic nie uchroniło dobrego człowieka, prezydenta Gdańska przed atakiem uzbrojonego szaleńca
- wspomina na początku wpisu Gretkowska.
Dalej było już w doskonale znanym stylu.
Ta scena przypomina mi symbolicznie zabójstwo polskiej demokracji. Na naszych oczach, rok po roku, niezrównoważony psychicznie człowiek, nafaszerowany kłamstwem i nienawiścią sztyletuje Polskę. Ochrona nie działa. My bezwolni i bezbronni jesteśmy świadkami kolejnych ciosów. Adamowicz nie zmartwychwstanie. Polska nie zmartwychwstanie. Nie jest Chrystusem narodów tylko hamulcowym cywilizacji. Zardzewieje na ruskim składowisku republik. Jeżeli nie wyrwiemy im tego noża i nie wygramy wyborów prezydenckich
- pisze Gretkowska.
Dalej atakuje prezydenta Andrzeja Dudę i PiS, oraz telewizję publiczną. Widzów TVP nazywa "ciemną masą".
Niech zahipnotyzowana ciemna masa umiera przed telewizorem i nie psuje statystyk bankrutującej służbie zdrowia
- pisze.
Na koniec straszy bezprawiem, przemocą i... faszyzmem.
Światełko pójdzie do Nieba, ale my tu zostaniemy, z bezprawiem, przemocą i faszyzmem
- czytamy.
Jedna z internautek odpisała jej krótko: "Jest Pani w błędzie". Taki komentarz Gretkowskiej się nie spodobał, więc odpisała wulgarnie - "...sądzę, że Pani jest w du**e".

foto:Facebook.com/Manuela Gretkowska/printscreen