Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żałoba w Sandomierzu po śmierci prezydenta Gdańska

Do czwartku potrwa w Sandomierzu (Świętokrzyskie) żałoba zarządzona przez burmistrza miasta Marcina Marca w związku z tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W kondolencjach władze Sandomierza podkreśliły, że głos prezydenta "wyraźnie zaznaczał się na tle polskich samorządowców".

Autor:

Trzydniowa żałoba obowiązuje w Sandomierzu od wtorku. Na znak żałoby flagi na instytucjach podlegających miastu przepasano kirem. Flaga przy ratuszu została opuszczona do połowy masztu. Burmistrz zalecił odwołanie imprez rozrywkowych organizowanych przez miasto.

Na stronie internetowej sandomierskiego ratusza można przeczytać kondolencje skierowane do bliskich zmarłego prezydenta – rodziny, współpracowników, przyjaciół i gdańszczan - podpisane przez burmistrza Marca, a także przez przewodzącego rady miasta, Wojciecha Czerwca.

Podkreślono, że pustkę po prezydencie Adamowiczu będzie trudno zapełnić, bo samorządowiec sprawował swoją funkcje przez wiele lat. "Kilka owocnych kadencji prezydentury Pawła Adamowicza nie pozostawia miejsca na komentarze. Ten czas określa Prezydenta jako wybitnego samorządowca" – napisali przedstawiciele władz Sandomierza.

Zaznaczyli, że prezydent Gdańska cechował się m. in. "odwagą, nieszablonowym i mądrym podejściem do spraw miasta", także do spraw wagi państwowej. "Nie wahamy się użyć stwierdzenia, że jego głos bardzo wyraźnie zaznaczał się na tle wszystkich polskich samorządowców (…) Jego głos był głosem mniejszości. W obecnych czasach, kiedy najłatwiej jest płynąć z nurtem, Paweł Adamowicz był przykładem, że można myśleć inaczej niż większość, i mimo to być szanowanym, lubianym i słuchanym" – wskazali.

W niedzielę wieczorem Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wtargnął na scenę. Prezydenta Gdańska przewieziono do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł.

Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. Sprawca zamachu usłyszał zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie; nie przyznał się do popełnienia przestępstwa. Został aresztowany. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska