"Decyzja została podjęta, gdyż nie wpłynął wniosek o ściganie, który mogli złożyć rodzice" – wyjaśnił śledczy.
12-letni uczeń wypadł z okna klasy na pierwszym piętrze w czerwcu, gdy trwały jeszcze zajęcia. Upadł na trawnik. Chwilę potem wstał i próbował wrócić. Bolała go jednak noga.
Pierwszej pomocy udzielili chłopcu nauczyciele, którzy wezwali służby ratunkowe i rodziców dziecka. 12-latek trafił do szpitala, gdzie okazało się, że ma złamaną nogę.