Siła eksplozji spowodowała wybicie kilku szyb w tramwaju, a ruch został zablokowany na kilkadziesiąt minut. Tramwaje kierowane były na objazd zorganizowany przez al. Jana Pawła II.
- Najważniejsze jest, że nic się nikomu nie stało
- powiedział rzecznik krakowskiego MPK Marek Gancarczyk.
Jak podkreślił, tramwaj został już odholowany do zajezdni, gdzie przejdzie szczegółowe badania. - Tej nocy szczegółowo skontrolujemy stan nie tylko tego konkretnego tramwaju, ale i wszystkich innych tego typu - chodzi o tramwaje typu E1, czyli popularne "wiedeńczyki" - zaznaczył rzecznik. Są to tramwaje używane, kupione w Wiedniu. Pierwszy taki pojazd miasto zakupiło ok. 20 lat temu.
- Ustalamy, co było przyczyną wybuchu. Wstępne informacje wykluczają ładunek wybuchowy, a wskazują na to, że zdarzenie związane było ze stroną techniczną
- dodał.
Jak podały lokalne media, pasażerowie widzieli w tramwaju ogień i zadymienie; motorniczy miał użyć gaśnicy.