Wrocław to Wenecja Północy z pięknie ożywającą i coraz bardziej wykorzystywaną Odrą. To także coraz dłuższe lato, spragnieni wypoczynku nad wodą mieszkańcy oraz tysiące turystów i studentów. Musimy mieć na nich wszystkich baczenie i szybko docierać do miejsc, w których potrzebna jest pomoc. Tym bardziej że statystyki porażają" – powiedział cytowany w przesłanym komunikacie prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Przypomniał, że od kwietnia utonęło w Polsce co najmniej 125 osób.
"Stąd m.in. tak zdecydowany wzrost wsparcia dla ratownictwa wodnego" – podkreślił prezydent Wrocławia. Zgodnie z decyzją władz miasta roczna dotacja dla wrocławskiego oddziału WOPR ma zostać podwyższona z 40 do 140 tys. zł.
Prezes zarządu dolnośląskiego WOPR we Wrocławiu Krzysztof Skrzyniarz, przyznał, że większe wsparcie finansowe oznacza też większą skuteczność działań nad wodą.
"Dzięki temu ratownicy będą dyżurować nie tylko w wakacje, ale też do końca roku. I, jak dotychczas, przez 24 godziny na dobę. Środki przeznaczymy wyłącznie na paliwo do łodzi i wynagrodzenie zawodowych ratowników"
– wyjaśnił.
Skrzyniarz przypomniał też, że z inicjatywy prezydenta WOPR otrzymał również 117 tys. zł na inwestycje i remont wrocławskiej bazy. "Naprawimy dachy i rynny naszych budynków, kupimy system monitoringu i nowy, 20-metrowy pomost pływający. Obecny pozwala na cumowanie dwóch jednostek, a niezbędny jest dla czterech, pięciu" – mówił Skrzyniarz.