Na konferencji prasowej władze Białegostoku po raz kolejny zaapelowały o pozostanie w domu w związku z pandemią koronawirusa. - Apelujemy, ażeby (mieszkańcy) to hasło "zostań w domu" potraktowali jako unikanie dużych skupisk ludzi, ażeby nie wychodzić na place zabaw, na boiska - mówił zastępca prezydenta Białegostoku Przemysław Tuchliński.
Powiedział, że straż miejska będzie monitorować i jeździć po wszystkich parkach miejskich i miejscach, gdzie gromadzą się mieszkańcy. Dodał, że strażnicy będą apelować do mieszkańców, aby unikać spotkań w tych miejscach.
Od początku tygodnia miejskie place zabaw i boiska są zamknięte. Władze miasta decyzję taką podjęły po tym, jak doszło do przypadków, gdy kilkanaście, kilkadziesiąt dorosłych osób na boiskach grało w piłkę, mimo wcześniejszych apeli o pozostanie w domu.
Na konferencji prasowej prezydent Tadeusz Truskolaski poinformował też, że na wniosek komendanta miejskiego policji w Białymstoku będzie chciał przekazać z budżetu miasta środki m.in. na dodatkowe patrole policji w mieście. "Będzie propozycja zmiany w budżecie, to oczywiście muszą jeszcze zaakceptować radni na sesji, i białostocka policja otrzyma, jeśli będzie taka uchwała rady, 200 tys. zł na dodatkowe patrole, jak również na zakup paliwa" - mówił Truskolaski, który wziął udział w konferencji online.
W Podlaskiem dotąd potwierdzono 5 przypadków zakażeń koronawirusem. Z danych (sprzed południa) Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego prezentowanych w sobotę wynika, że obecnie w regionie z podejrzeniem koronawirusa w szpitalach jest 11 osób, 860 jest objętych kwarantanną, 520 znajduje się pod nadzorem epidemiologicznym, wykonano 450 testów w kierunku koronawirusa.