Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wjechał w przystanek. Zgłosił się na policję

Kierowca porsche, które uderzyło w przystanek autobusowy, a prowadzący auto uciekł z miejsca zdarzenia zgłosił się na komisariat policji - poinformował we wtorek oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab Mariusz Chrzanowski. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka.

Autor:

Jak poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab. Mariusz Chrzanowski kierowca porsche, które wjechało w przystanek autobusowy we wtorek zgłosił się na policję, gdzie został przesłuchany. 42-letni gdańszczanin na komisariat przyszedł z pełnomocnikiem.

"Informacje, które pojawiły się w mediach, spowodowały, że mężczyzna sam zdecydował się przyjść na policję, aby złożyć zeznania. Mężczyzna nie jest na razie zatrzymany. Obecnie trwają czynności zmierzające do przesłuchania pasażera pojazdu"

- powiedział Chrzanowski.

Śledczy ustalają, dlaczego mężczyźni uciekli z miejsca wypadku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że auto nie było kradzione, a jego właścicielem był pasażer, który najprawdopodobniej jutro zostanie przesłuchany. Później o dalszym losie mężczyzn zadecyduje prokurator.

Do zdarzenia doszło w sobotę, chwilę przed godziną 21. Rozpędzone porsche na niemieckich numerach jechało ul. Myśliwską w Gdańsku. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przystanek autobusowy "Jasieńska". W wypadku 18-letnia kobieta, która stała na przystanku odniosła obrażenia. Zraniło ją najprawdopodobniej szkło z wiaty przystankowej. Z urazem nogi została przewieziona do szpitala. Podróżujący porsche mężczyźni zbiegli z miejsca zdarzenia. Przez trzy dni poszukiwała ich policja.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska