Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Więzień chciał zadośćuczynienia, bo cela była zbyt mała

Opieka medyczna była niewłaściwa, a powierzchnia cel zbyt mała - takie zarzuty stawiał osadzony w placówce penitencjarnej w Grądach Woniecku (Podlaskie) i domagał się 100 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny w Białymstoku prawomocnie oddalił jego powództwo.

Autor:

Skarb Państwa - Zakład Karny w Grądach Woniecku (Podlaskie) pozwał mężczyzna, w którego ocenie to zaniechania służby penitencjarnej doprowadziły do jego poważnych problemów zdrowotnych. Jak podał, pięć lat temu, gdy przebywał w tej placówce penitencjarnej, zostały zbagatelizowane jego dolegliwości bólowe, leczony był jedynie zachowawczo i nie zrobiono mu badań (np. USG), które pozwoliłyby w miarę wcześnie wykryć kamienie w woreczku żółciowym.

Obecnie jego stan zdrowia jest na tyle poważny, iż wymaga stosowania leków i restrykcyjnej diety. W pozwie domagał się też zadośćuczynienia za złe warunki odbywania kary - chodziło o liczbę więźniów w relacji do wielkości celi, w której przebywał. Skarżył się na brak intymności, związane z tym konflikty i wpływ tej sytuacji na jego zły stan psychiczny.

W sumie złożył pozew o 100 tys. zł.

Sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia. Uznał, iż osadzony nie przedstawił żadnych dowodów, które potwierdziłyby, że to na skutek działań czy zaniechań zakładu karnego doszło do wyrządzenia mężczyźnie jakiejkolwiek krzywdy. Sąd zwracał uwagę, że stan zdrowia więźnia był wtedy dobry, a podejmowane przez personel medyczny działania - prawidłowe. Sędzia podkreślił m.in. uwagę na fakt, iż więzień nie godził się na wykonanie badań podstawowych, co mogło być w związku z opóźnionym rozpoznaniem kamicy nerkowej.

Oceniono też, iż nie doszło do naruszenia przepisów, które mówią o minimalnej powierzchni w celi, która powinna przypadać na jednego osadzonego, a sam dyskomfort związany z przebywaniem w placówce penitencjarnej (czyli w izolacji) nie może być podstawą tezy, że zostały naruszone dobra osobiste.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał ten wyrok w mocy i oddalił apelację jako bezzasadną.

Dwa tygodnie temu inny więzień uskarżający się na warunki pobytu w tym samym zakładzie karnym domagał się w podobnej sprawie 30 tys. zł zadośćuczynienia. On uskarżał się na metraż przypadający na jednego skazanego i np. brak szafek toaletowych w kąciku sanitarnym, słabe oświetlenie w celach czy odór. W pozwie skarżył się też, że wielokrotnie był pogryziony przez pluskwy. Również w jego przypadku sądy obu instancji powództwo uznały za niezasadne.

W województwie podlaskim jest siedem jednostek penitencjarnych. Przebywa w nich ok. 3750 skazanych i tymczasowo aresztowanych.

Według danych Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Białymstoku, statystycznie w ciągu roku liczba sądowych pozwów dotyczących warunków socjalno-bytowych w tych placówkach nie przekracza dziesięciu; jak dotąd, w żadnej z nich sąd nie orzekł na korzyść pozywających Skarb Państwa.

"Skazani często skarżą się w pozwach z bardzo dużą dozą ogólności, nie wykazując konkretów. Często skarżą się na subiektywnie pojmowaną uciążliwość odbywania kary pozbawienia wolności, będąc nierzadko jedyną osobą w zakładzie karnym, narzekającą na dany problem"

- mówił mjr Michał Zagłoba, rzecznik dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Białymstoku, gdy sąd zajmował się sprawą więźnia domagającego się 30 tys. zł zadośćuczynienia. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska