Uchwała o pomocy finansowej dla samorządu województwa pomorskiego na bieżącą działalność Europejskiego Centrum Solidarności (ECS) była inicjatywą marszałka. Deklarację finansowego wsparcia ECS Marek Woźniak złożył po informacjach, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zmniejszyło wysokość swojej dotacji na działalność tej placówki.
W uzasadnieniu przyjętej w marcu uchwały podkreślono, że pomoc uzasadniona jest zmniejszeniem finansowania ECS z pieniędzy resortu kultury, a dotacja jest szczególnie istotna w roku organizowanych przez ECS obchodów 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r. Stwierdzono też, że zmniejszenie dotacji ministerstwa "stanowi zagrożenie dla realizacji misji Europejskiego Centrum Solidarności, która ma charakter ogólnopolski".
"ECS jest instytucją publiczną, a jej głównym celem statutowym jest upamiętnianie, zachowywanie i upowszechnianie dziedzictwa i przesłania idei Solidarności oraz antykomunistycznej opozycji demokratycznej w Polsce i innych krajach. Działa również na rzecz Wielkopolan, dbając o wspólne wszystkim Polakom dziedzictwo i ideały ruchu Solidarność – demokrację, społeczeństwo otwarte i solidarne oraz kulturę dialogu"
– stwierdzono w uzasadnieniu uchwały.
Pomysł przekazania dotacji krytykowali radni PiS. Radny Zbigniew Czerwiński wskazywał w marcu, że jest to "czysto polityczna akcja, która ma służyć realizowaniu projektów całkowicie zaprzeczających idei Solidarności". Zdaniem radnych PiS 100 tys. zł należało przeznaczyć, z większym pożytkiem, na dofinansowanie instytucji kulturalnych w regionie.
ECS w ostatnich latach otrzymywało dotację podmiotową na poziomie ponad 7 mln zł. W październiku ub. roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zadecydowało o powrocie w 2019 r. do podstawowej kwoty dotacji w wysokości 4 mln zł, uzasadniając, że taka kwota jest zapisana w umowie o współprowadzeniu instytucji i zgodna z aneksem z 2013 r.