W Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 354 w Warszawie strajkuje prawie 90 procent personelu – nauczycieli oraz pracowników administracyjno-biurowych. W proteście nie bierze udziału jedynie pięcioro nauczycieli. Są wśród nich osoby duchowne (siostra zakonna, która pracuje w bibliotece), katecheci oraz nauczyciel wspomagający.
„Przed strajkiem byliśmy przygotowani do przeprowadzenia egzaminów. Mieliśmy skompletowane komisje egzaminacyjne. Niestety, po rozpoczęciu strajku, protestujący nauczyciele odmówili udziału w nich”
– wyjaśniała dyrektor szkoły Renata Wilczyńska. Dodawała, że szanuje decyzje swoich nauczycieli i ich rozumie.
Żeby przeprowadzenie egzaminu było możliwe Wilczyńska poszukiwała nauczycieli – wolontariuszy - wśród znajomych. „Dostałam dane osób z przygotowaniem pedagogicznym z Kuratorium Mazowieckiego, ale ja ich przecież nie znam, nic o nich nie wiem, nie wiem, czy są to ludzie odpowiedzialni” – mówiła. „Udało się – mamy obsadzone wszystkie komisje egzaminacyjne na każdy dzień” – zapewniła.
Pierwszy dzień egzaminu gimnazjalnego jest jednocześnie trzecim dniem strajku nauczycieli.
W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej "Solidarności". W strajku biorą też udział nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków. Według ZNP, we wtorek w strajku udział wzięło 74,29 proc. szkół i przedszkoli. Z kolei Ministerstwo Edukacji Narodowej podawało w poniedziałek, że protestuje 48,5 proc. szkół i placówek.
Podczas tegorocznej sesji egzaminu gimnazjalnego - tak jak w latach ubiegłych - każdego dnia uczniowie otrzymają do rozwiązania dwa bloki zadań - pierwszy o godzinie 9, a drugi o godzinie 11. Pomiędzy nimi będzie przerwa.