"Obecnie na dolnośląskich rzekach stany ostrzegawcze przekroczone są na 10 wodowskazach. Taka sytuacja jest na Białej Lądeckiej, Nysie Kłodzkiej, Pełcznicy, Kaczawie, Kamienicy, Kamiennej, Kwisie, Czarnym Potoku i Witce"
– poinformował w środę wieczorem na Twitterze wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.
Dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu powiedział, że sytuacja związana z zagrożeniami wynikającymi z opadów deszczu jest na Dolnym Śląsku stabilna. "Nie ma miejsc w województwie, gdzie występują jakieś szczególne zagrożenia" - powiedział dyżurny.
Jak dodał, straż interweniuje w związku z lokalnymi opadami. "Obecnie intensywnie pada w powiecie oleśnickim. Tam mamy zgłoszenia do wypompowywania wody z piwnic" - powiedział.
Dyżurny podkreślił, że na bieżąco monitorowana jest sytuacja na dolnośląskich rzekach. "Mamy przekroczenia stanów ostrzegawczych, ale do stanów alarmowych jest jeszcze spory zapas. Na tę chwilę nie ma bezpośredniego zagrożenia, jeśli chodzi o podtopienia" - powiedział. Dodał, że jeśli w nocy nie będzie gwałtownych opadów, to woda w rzekach powinna zacząć opadać.
Od rana w związku z pogodą – silnym wiatrem i opadami deszczy – strażacy na Dolnym Śląsku interweniowali około 40 razy.
Dyżurny dodał, że w powiatach, gdzie obowiązuje alerty pogodowy (pow. dzierżoniowski, Jelenia Góra, jeleniogórski, kamiennogórski, kłodzki, lubański, lwówecki, strzeliński, Wałbrzych, wałbrzyski, ząbkowicki) straż dyżuruje w zwiększonych stanach osobowych.