W środę rano policjanci patrolujący okolicę zauważyli, że z jednego z domków letniskowych wydobywa się gęsty dym. "Wnętrze było całkowicie zadymione, nie można było otworzyć okien, ale policjanci zdjęli kurtki i przyłożyli je do twarzy, aby móc oddychać, i zaczęli przeszukiwać pomieszczenia" – zrelacjonował rzecznik ostrołęckiej policji.
W jednym z pomieszczeń funkcjonariusze zauważyli palące się na podłodze kawałki drewna i plastiku, przy których leżał nieprzytomny mężczyzna. Nie reagował on na wołanie, ani na dotyk.
Funkcjonariusze wynieśli mężczyznę z budynku i zaczęli udzielać mu pomocy. Po chwili 53-latek odzyskał przytomność, a następnie trafił do szpitala.