Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ulicami Krakowa przeszła Manifa. Pojawił się też Biedroń

"Cześć i chwała bohaterkom!" - pod takim hasłem ulicami Krakowa po raz szesnasty przeszła Manifa. Uczestniczył w niej kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.

Autor:

"Zbyt rzadko kobiety mają głos w naszym kraju i na świecie. W Dzień Kobiet powinniśmy wszyscy przypominać sytuację bohaterek, bo kobiety w dzisiejszej rzeczywistości nie tylko społecznej i kulturowej, ekonomicznej, ale także politycznej, są bohaterkami"

– mówił na konferencji prasowej Robert Biedroń.

Dodał, że ma na myśli m.in. słabo wynagradzane nauczycielki, panie pełniące usługi opiekuńcze, kobiety, które po pracy przez kilka godzin zajmują się rodziną i domem, opiekują się niepełnosprawnymi, kobiety, które z powodu restrykcyjnego prawa są zmuszone dokonywać w podziemiu aborcyjnym zabójstw dzieci nienarodzonych, i kobiety, które doświadczają przemocy.

Wcześniej Robert Biedroń w jednej z krakowskich księgarni czytał dzieciom bajki promujące zachowania równościowe. Na konferencji prasowej głos zabrały także kobiety z różnych środowisk, które mówiły o potrzebie rzetelnej edukacji seksualnej, dostępie do środków antykoncepcyjnych i pigułki "dzień po", zapewnienia kobietom równych praw, płacy i swobody decydowania o sobie. Posłanka Daria Gosek-Popiołek mówiła, że wszystkie je łączy przekonanie, że "miejsce kobiet jest w przestrzeni publicznej", że mają one prawo i siłę, żeby zmieniać świat.

Hasło przewodnie tegorocznej demonstracji brzmiało "Cześć i chwała bohaterkom!", bo jak podkreślał Krakowski Komitet Manifowy, życie w Polsce i bycie kobietą w tym kraju to prawdziwe bohaterstwo.

W "manifowym" przesłaniu domagano się m.in. godnego wynagradzania pracy opiekuńczej i traktowania jej na równi z innymi rodzajami pracy, skutecznego ścigania dłużników alimentacyjnych, refundacji antykoncepcji, liberalizacji prawa aborcyjnego, refundowanych przez samorząd zabiegów in vitro, dostępności publicznych żłobków i przedszkoli, zaprzestania "faszyzacji" życia codziennego, zaprzestania nadużyć władz i samostanowienia prawa.

Agata Teutsch z Fundacji Autonomia mówiła, że choć docenia wysiłki i zaangażowanie organizatorów krakowskiej Manify, nie pójdzie w niej w tym roku, bo... nie zgadza się z jej hasłem: "Cześć i chwała bohaterkom!". "Czy za wykorzystaniem w haśle przewodnim Manify okrzyku polskich faszystów stały motywacje antyfaszystowskie? Czy przechwytywanie języka to jest to? Uważamy, że nie da się odebrać faszystom języka, głosu, przestrzeni bez zaangażowania w antyfaszyzm i wstrzymania się od posługiwania się ich narzędziami, ich językiem. Kiedy zaczynamy używając ich języka to nie czujemy, że jest jeden do jednego, my czujemy, że jest dwa do zera i nie ma symetrii" - mówiła Teutsch.

Uczestnicy Manify wyruszyli spod gmachu głównego Muzeum Narodowego, skandując m.in. "Solidarność" i "Wolne kobiety, wolny świat". Na trasie przemarszu cały czas obecni byli działacze ruchów pro-life, protestujący przeciwko aborcji. Uczestnicy Manify przekrzykiwali się z nimi, skandując m.in. "Nie ma równości bez dostępności".

Podczas krakowskiej Manify domagano się także przestrzegania praw pracowniczych, wdrażania procedur antymobbingowych w zakładach pracy, przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu oraz dbałości o środowisko naturalne.

Pod krakowską kurią uczestnicy marszu krzyczeli: "Chcemy edukacji, nie indoktrynacji". Przemawiający żądali zniesienie przyjmowanych przez samorządy uchwał o strefach wolnych od LGBT, refundacji zabiegów zmiany płci i uproszczenia procedury sądowego uzgodnienia płci metrykalnej, równości małżeńskiej i związków partnerskich. "Jesteście bohaterkami, wy, które wiecie co to strach, bezsilności, odrzucenie i wrażenie, że świat o was zapomniał. Jesteście bohaterkami, wy, które z powodu odmienności jesteście wyrzucane z domów. Jesteście bohaterkami, wy, na które codziennie wylewa się ściek pomyj z telewizji publicznej i kościelnych ambon. Jesteście bohaterkami, wy, którymi straszy się dzieci. (…) Wy, które okrzyknięto zarazą" - mówiła przedstawicielka Stowarzyszenia Queerowy Maj.

Krakowska Manifa, w której uczestniczyło kilkaset osób, zakończyła się na Rynku Głównym. Policja nie odnotowała żadnych incydentów. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska