Marszałek Sejmu zaprosiła wczoraj prezesa NIK wraz z kierownictwem Izby na spotkanie, wcześniej zwrócił się o taką rozmowę Marian Banaś.
W środę, na zlecenie prokuratury w Białymstoku, funkcjonariusze CBA przeprowadzili przeszukania w 20 miejscach na potrzeby śledztwa dotyczącego m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Po południu CBA weszło także do siedziby NIK, w tym do gabinetu szefa Izby.
Wczoraj szef NIK oświadczył, iż w związku z działaniami Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz funkcjonariuszy CBA, jakie miały miejsce w siedzibie NIK, oczekuje niezwłocznego spotkania z marszałek Sejmu. Dodał przy tym, że jako prezes NIK "stanowczo sprzeciwia się naruszeniu konstytucyjnej zasady niezależności NIK".
"Niezależność NIK traktuję priorytetowo i będę jej bronić wszystkimi dostępnymi prawnie środkami"
- podkreślił Banaś.
Wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział dzisiaj rano dziennikarzom w Sejmie, że według niego marszałek Witek będzie interesować się "tym, jak funkcjonuje Najwyższa Izba Kontroli w czasie, gdy dzieją się tam różne niezwykłe rzeczy".
Pytany, czy Witek będzie namawiać prezesa NIK do złożenia urzędu, wicemarszałek Sejmu odparł:
"Nie wiem. Proszę pytać panią marszałek".
Kierownik wydziału prasowego NIK, Zbigniew Matwiej poinformował w czwartek, że środowe przeszukania CBA w siedzibie NIK nie mają żadnego wpływu na pracę Izby i kontrolerów.
Zgodnie z ustawą o Najwyższej Izbie Kontroli prezesa NIK powołuje Sejm bezwzględną większością głosów za zgodą Senatu. W Sejmie działa też Komisja do Spraw Kontroli Państwowej do zakresu działania której należą sprawy działalności Najwyższej Izby Kontroli oraz Państwowej Inspekcji Pracy.