Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To bardzo dobre rozwiązanie". Szefowa fundacji dla niepełnosprawnych chwali projekt rządu

TVN wciąż pokazuje narzekającą Iwonę Hartwich, bezpośrednio związaną ze środowiskiem "totalnej opozycji", jakby w Polsce nie było innych osób opiekujących się osobami niepełnosprawnymi. - Rozwiązanie przyjęte przez rząd jest bardzo dobre. Osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności naprawdę tego potrzebują - mówi Ewa Krawczyk z Fundacji Pomóż Innym, odnosząc się do przyjętego przez rząd projektu ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.

Autor:

Zdaniem Krawczyk rozwiązanie przyjęte przez rząd jest "bardzo dobre". "Dotyczy ono osób o znacznym stopniu niepełnosprawności, które nie mogą żyć bez pomocy drugiej osoby" - wyjaśniła.

Podkreśliła, że w ok. 80 proc. opiekunami takich osób są samotne matki, które nie mogą podjąć pracy zawodowej, ponieważ muszą sprawować całodobową opiekę nad swoimi często dorosłymi dziećmi. "Niepełnosprawni również nie mogą podjąć żadnej pracy, ponieważ są to ludzie, którzy nie wstają z łóżka, są w śpiączce lub są głęboko upośledzeni umysłowo, czy też mają dwie niepełnosprawności np. autyzm i upośledzenie" - zaznaczyła Krawczyk.

Dodatkowo - zdaniem Krawczyk - osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności ponoszą duże koszty związane z zakupem koniecznych leków czy pampersów. "To jest wielkie obciążenie dla rodziny. Dlatego bardzo dobrze, że to te osoby otrzymają takie świadczenie. One tego naprawdę potrzebują" - oceniła.

Krawczyk wyjaśniła, że świadczenie będzie przyznawał ZUS, co wiąże się z koniecznością stawienia się przed komisją. "Tutaj może być z tego tytułu napięcie, dlaczego te osoby mają stawać na komisji" - zaznaczyła.

Jednakże - jak podkreśliła - w przypadku osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności to komisja przyjeżdża do danej osoby, a nie odwrotnie. "Niestety, musi być sprawdzane, czy ta osoba rzeczywiście jest tak ciężko chora, ponieważ zdarzały się przypadki oszustw. Ten problem wyszedł chociażby przy okazji kart parkingowych. Okazało się, że w Warszawie ok. 20 tys. osób posługiwało się kartami parkingowymi nieżyjących osób niepełnosprawnych. To się wydało wtedy, kiedy osoby uprawnione musiały pokazać się na komisji" - mówiła. Wyjaśniła, że osoby ciężko chore mogą złożyć wniosek o przyjazd komisji do domu.

Dodatek w wysokości 500 zł będzie zależał od wysokości pobieranego świadczenia, np. emerytury lub renty. Jak oceniła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa, docelowo grupa objętych świadczeniem uzupełniającym dla niezdolnych do samodzielnej egzystencji to około 500 tys. osób. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki powiedział, że program będzie obejmował w pierwszym okresie ok. 300 tys. osób, ale w kolejnych może objąć kolejnych 100 tys., 200 tys., a nawet więcej osób. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska