Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szybsze leczenie pacjentów chorych na raka

Krótsze kolejki, szybsze leczenie, bardziej precyzyjne, bo oszczędzające zdrowe tkanki pacjenta chorego na raka leczonego metodą radioterapii, ma być możliwe dzięki nowej, siódmej stacji do planowania leczenia w Białostockim Centrum Onkologii.

Autor:

Stacja to system komputerowy, który pozwala dokładnie obliczać dawkę promieniowania, jaką otrzymuje pacjent.

Nowa stacja, wraz z aktualizacją oprogramowania do już wcześniej działających w szpitalu takich systemów, kosztowała 490 tys. zł. 400 tys. z tej kwoty pochodzi z Ministerstwa Zdrowia, ok. 90 tys. dołożył samorząd województwa podlaskiego – poinformowano na konferencji prasowej w Białostockim Centrum Onkologii.

Inwestycję zrealizowano w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych.

BCO jest szpitalem podległym samorządowi województwa podlaskiego. Placówka – co podkreślała dyrekcja szpitala – jest jedynym w Podlaskiem pełnoprofilowym ośrodkiem leczenia chorych na raka.

"Interniści leczą lekami, chirurdzy mają skalpel, a my, radioterapeuci, mamy wiązkę promieniowania. Żeby ta dawka była podana w sposób odpowiedni, precyzyjny, żeby była odpowiednio duża na guz nowotworowy i odpowiednio bezpieczna dla tkanek zdrowych, potrzebne są nie tylko nowoczesne aparaty, ale również systemy do planowania radioterapii"

– tłumaczyła pełniąca obowiązki zastępca dyrektora Białostockiego Centrum Onkologii ds. lecznictwa Dorota Kazberuk.

Zanim pacjent chory na raka będzie leczony radioterapią, w stacji planowania leczenia, w systemie komputerowym są dokonywane precyzyjne obliczenia, jest m.in. wyliczana konkretna dawka promieniowania, jaką otrzyma pacjent w miejscu guza nowotworowego, zmiany nowotworowej i w sąsiednich, zdrowych tkankach – tłumaczyła Dorota Kazberuk. Chodzi o wskazanie dawki, która pozwoli zniszczyć nowotwór, a jednocześnie w jak najmniejszym stopniu uszkodzić zdrowe, sąsiednie tkanki.

"Są to niesłychanie precyzyjne obliczenia"– dodała Kazberuk. Powiedziała, że to szczególnie ważne, gdy nowotwory są zlokalizowane w tzw. trudnych miejscach, np. gdzie trudno zastosować leczenie chirurgiczne. Wskazała, że w wielu takich sytuacjach radioterapia zastępuje chirurgię.

"Aktualizacja tego oprogramowania pozwala nam na rozwój radioterapii, na szybsze planowanie radioterapii, na większą precyzję i – co za tym idzie – skuteczność" – mówiła Dorota Kazberuk. Podkreślała, że czas jest niezmiernie ważny w onkologii, a chorych na raka znacząco przybywa.

Wicedyrektor Kazberuk dodała, że w związku z nową stacją skrócą się kolejki, nie podano jednak, jak konkretnie. Poinformowała jedynie, że jedna stacja do planowania leczenia obsługuje dziennie ok. 40 pacjentów. Dziennie w szpitalu leczonych radioterapią jest ok. 150-180 pacjentów – rocznie to kilka tysięcy osób.

Podała, że czasem obliczanie dawki, wykonywanie planu leczenia dla jednego pacjenta, trwa kilka godzin. Plan leczenia przygotowywany jest dla każdego pacjenta. Zanim powstanie taki plan, wcześniej z wykorzystaniem tomografii komputerowej lekarz wskazuje miejsca, które mają być napromienione, a specjaliści fizycy określają, jak należy podać wiązki promieniowania.

Marszałek województwa Artur Kosicki ocenił, że program, w którego ramach Białostockie Centrum Onkologii doposażono w nową stację do planowania leczenia to dobry przykład na współpracę rządu z samorządem. Podkreślał, że dzięki inwestycji leczenie pacjentów będzie jeszcze sprawniejsze, a jakość leczenia jeszcze większa.

Marszałek zaznaczył, że wszystkie podejmowane ze wsparciem samorządu województwa w Białostockim Centrum Onkologii przedsięwzięcia (ostatnio to np. tzw. pilotaż onkologiczny) to małe kroki do utworzenia w BCO kompleksowego ośrodka diagnostyki i leczenia raka u kobiet.

"Silny i prężny ośrodek białostocki zaczyna być miejscem, gdzie pacjenci są dobrze prowadzeni i dobrze leczeni" – mówiła dyrektor BCO Magdalena Borkowska.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska