Samolot Boeing 737-800 należący do linii lotniczych Ukraine International Airlines rozbił się w środę rano wkrótce po starcie z międzynarodowego lotniska Tehran-Imam Khomeini. Maszyna miała wylądować w Kijowie o godzinie 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce). W katastrofie zginęło 176 osób. W czwartek irańscy śledczy opublikowali wstępny raport, zgodnie z którym ukraiński samolot palił się bezpośrednio przed katastrofą, a jego załoga próbowała zawrócić maszynę na lotnisko.
Czaputowicz został zapytany w TVN24, na ile doniesienia, że to Iran mógł zestrzelić samolot, zmieniają sytuację w tym konflikcie, który - jak powiedział prowadzący rozmowę - "wydawało się, że jest już pod kontrolą". "Wskazywałoby na to, że są ofiary tego konfliktu, tego sporu, przypadkowe, jeżeli byłoby to nieumyślne, pomyłkowe zestrzelenie. Poczekajmy na potwierdzenie tych danych" - odpowiedział minister.
"Prezydent, premier, wyrazili solidarność i kondolencje ofiarom. To byli Ukraińcy, którzy zginęli, Kanadyjczycy, Irańczycy, także musimy pamiętać o tych cywilnych, przypadkowych ofiarach tego konfliktu"
- podkreślił szef MSZ.
Zaznaczył, że USA dysponują technologią, która pozwala prawidłowo ocenić sytuację. "Myślę, że te badania tutaj będą prowadzone i będziemy musieli poczekać na wyniki" - dodał.
Pytany, jaki może być dalszy ciąg konfliktu na Bliskim Wschodzie, odpowiedział, że Polska liczy na deeskalację. "Wspieramy tutaj państwa Unii Europejskiej. W piątek będzie specjalne spotkanie ministrów spraw zagranicznych w Brukseli, w którym będę uczestniczył, na ten temat. Naszym celem jest doprowadzenie do jakiejś deeskalacji, żeby nie narastał ten konflikt, żeby nie zagrażał pokojowi i bezpieczeństwu na świecie, a w konsekwencji może także i Polsce kiedyś, w przyszłości, w jakiejś części" - powiedział.
"Ponadto chcielibyśmy utrzymać tę jedność transatlantycką. Polska zawsze dba, żeby relacje między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi były bliskie, żeby ta współpraca następowała, więc ja będę prezentował też te stanowisko, żeby rozumieć racje Stanów Zjednoczonych, szukać porozumienia"
- mówił.